Kultura i rozrywka Wadowice

Lwowskie Orlęta w Czytelni Mieszczańskiej

Od dzisiaj, 3 listopada do 10 grudnia w siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej będzie czynna wystawa poświęcona Lwowskim Orlętom.

Gościem specjalnym dzisiejszego otwarcia wystawy będzie prof. Stanisław Nicieja autor książki „Lwowskie Orlęta. Czyn i legenda”. – Lwowskie Orlęta pełniły w międzywojennej Polsce rolę kamieni na szaniec, jaka ćwierć wieku  później przypadła chłopcom z „Zośki” i „Parasola” – mówi Zbigniew Jurczak, prezes TMZW. – Legenda Orląt, tak jak i ta o chłopcach spod „Parasola”, nie jest sztucznie wyolbrzymiana, czego się nie da powiedzieć o wielu innych legendach – zwłaszcza tych, co mają urzędowy stempel. Lwów rzeczywiście obroniły wyrostki, a udział w zwycięstwie miały także dzieci.

Poniżej fragment książki „Lwowskie Orlęta. Czyn i legenda”:

1 listopada 1918 roku o godzinie 3,30 nad ranem oddziały ukraińskie rozpoczęły zajmowanie miasta. Akcja przebiegała sprawnie. Ukraińcy obsadzili bez trudności gmach Namiestnictwa, magistrat, koszary (internując żołnierzy Polaków), Cytadelę, Wysoki Zamek z kopcem Unii Lubelskiej, gmach Policji, Pocztę Główną, dworce kolejowe i rogatki miasta. Na rynku i głównych placach ustawiono posterunki  z karabinami maszynowymi. Śpiesząca rano na cmentarze ludność polska – był wszak 1 listopada, a więc obchodzone niemal  powszechnie święto zmarłych – doznała konsternacji. Ruch tramwajowy był wstrzymany, ulice patrolowali liczni uzbrojeni żołnierze ukraińscy, na gmachach publicznych wisiały ukraińskie flagi. Dla Polaków, którzy po błogim śnie obudzili się nagle w „ukraińskim Lwowie” był to absolutny szok.Legenda Lwowskich Orląt i obrona miasta Semper Fidelis w listopadzie 1918 roku należy do polskich mitów patriotycznych. W mitologii narodowej czyn gimnazjalistów i studentów broniących kresowej strażnicy funkcjonuje podobnie jak obrona Częstochowy przed Szwedami w 1655 roku czy zwycięstwo Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku. 

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o