Wydarzenia Bielsko-Biała

Mania daje radę!

Fot. KMP BB

Już pierwszego dnia pracy pomogła złapać chuligana! Taki sukcesem może poszczycić się Mania, pies patrolowo-trapiący, który rozpoczął służbę w bielskiej policji 13 lutego. Jej przewodnikiem jest sierż. szt. Jakub Furczyk.

W minioną środę rano policjanci zostali poinformowani o nocnym uszkodzeniu mercedesa zaparkowanego na terenie Bestwiny. Chuligan oblał karoserię farbą, poprzecinał koła i zerwał lusterko. Właściciel wycenił szkody na 1500 zł.

Oficer dyżurny bielskiej komendy skierował na miejsce Manię i jej przewodnika. Suczka od razu podjęła trop i poprowadziła sierżanta przez około 1,5 km – do pobliskich zabudowań.

W pewnym momencie Jakub Furczyk zauważył mężczyznę, który na jego widok usiłował wsiąść na rower i uciec. Ubranie mężczyzny zabrudzone było niebieską farbą. Tą samą, która znalazła się na karoserii samochodu.

50-latek został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie blisko promil alkoholu. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszał zarzuty. Za uszkodzenie cudzego mienia grozi mu teraz do 5 lat więzienia.

W bielskiej jednostce służbę pełni 7 przewodników psów służbowych, którzy opiekują się sześcioma psami patrolowo-tropiącymi. Dwa z nich są wyszkolone do wyszukiwania zapachów materiałów wybuchowych, a jeden do wyszukiwania narkotyków.

– Psy służbowe są nieocenioną pomocą w pracy policjantów. Szczególnie ceni się je za doskonały węch. Nawet w dobie specjalistycznego sprzętu nic nie zastąpi psiego nosa, który pomaga w wyszukiwaniu materiałów wybuchowych, narkotyków, poszukiwaniu zaginionych ludzi i zwłok ludzkich czy identyfikacji zapachów – mówi Elwira Jurasz, rzeczniczka prasowa bielskiej policji.