Wydarzenia Sucha Beskidzka

Zmarł pierwszy wójt gminy Bystra-Sidzina

Fot. Jan Motor

Mieszkańcy gminy Bystra-Sidzina z wielkim smutkiem pożegnali Zbigniewa Podsadeckiego, człowieka o niemałych zasługach dla regionu, znanego z życzliwości, cierpliwości i pracowitości. Zmarł w wieku 81 lat.

 

Zbigniew Podsadecki urodził się 12 stycznia 1937 roku w Dobczycach. Ukończył Wyższą Szkołę Rolniczą w Poznaniu stopnia pierwszego, uzyskując tytuł inżyniera zootechniki. Od 1957 do 1981 roku pracował na różnych stanowiskach w terenowych organach administracji państwowej, najpierw w Myślenicach, później w Suchej Beskidzkiej, Bystrej Podhalańskiej i Jordanowie. W kolejnych latach był wiceprezesem i prezesem jordanowskiej Spółdzielni Kółek Rolniczych, zaś w 1992 roku został pierwszym wójtem gminy Bystra-Sidzina. Piastował to stanowisko do 1999 roku, po czym rozstał się z samorządem, by wrócić do niego w 2002 roku, tym razem jako radny, którym pozostał przez dwie kadencje. Wielu mieszkańców Bystrej i Sidziny do końca jego życia tytułowało go wójtem. Niejeden z rozrzewnieniem wspomina czasy jego rządów, ponieważ Zbigniew Podsadecki był włodarzem bliskim ludziom. Cierpliwie wysłuchał każdego, kto przyszedł do niego z jakąkolwiek prośbą i zawsze starał się mu pomóc. Prywatnie interesował się między innymi pszczelarstwem oraz kolekcjonował zabytkowe ule.

 

Został odznaczony Brązowym i Złotym Krzyżem Zasługi, otrzymał także lokalną odznakę Za Zasługi dla Gminy Bystra-Sidzina, a w ubiegłym roku uhonorowano go jedną ze statuetek, które na 25-lecie istnienia gminy wręczono najbardziej zasłużonym osoby z jej terenu.

1
Skomentuj

avatar
1 Komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
1 Komentarzy
ADM12 Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ADM12
Gość
ADM12

“Wielu mieszkańców Bystrej i Sidziny do końca jego życia tytułowało go wójtem. Niejeden z rozrzewnieniem wspomina czasy jego rządów, ponieważ Zbigniew Podsadecki był włodarzem bliskim ludziom. Cierpliwie wysłuchał każdego, kto przyszedł do niego z jakąkolwiek prośbą i zawsze starał się mu pomóc.” Jak to czytam to szlag mnie trafia. Przecież to był stary komuch, zadufany w sobie cham, potrafiacy posunąć się do rękoczynów wobec petentów,nie zważając na obecnośc sekretarki i sekretarz Gminy, złożył rezygnację z funkcji wójta po tym jak wyparowały pieniądze ze zbiórki publicznej na telefonizację Sidziny, ( okolo 2 mln ówczesnych złotych czyli dzisiejsze około 200 tysięcy), wskutek… Czytaj więcej »