Sport Cieszyn Czechowice-Dziedzice Żywiec Sucha Beskidzka Wadowice Oświęcim

Olszowy wśród światowych gwiazd!

Dominik Olszowy tuż przed rozpoczęciem konferencji prasowej w Tauron Arenie. Fot. Wojciech Ciomborowski

Już w sobotę w krakowskiej Tauron Arenie odbędzie się pierwsza runda nowej edycji mistrzostw świata superenduro. Kilkadziesiąt minut temu zakończyła się oficjalna konferencja prasowa poprzedzająca zawody. Gościli na niej nie tylko promotor mistrzostw bielszczanin Tomasz Gagat, faworyt imprezy Tadeusz Błażusiak i patron honorowy Rafał Sonik, ale także świeżo upieczony mistrz kraju w enduro – Dominik Olszowy!

– Wspaniałe miasto, wspaniała arena. Dbamy, by zawody motocyklowe organizowane przez nas w Krakowie zawsze stały na bardzo wysokim poziomie sportowym, ale i organizacyjnym. Sobotnie zawody będą trzecimi jaki organizujemy w Tauron Arenie. Będzie szybko, technicznie i twardo. Przywieziemy 700 m3 ziemi, potężne głazy, 6 ton opon, 20 m3 drewna. – zapowiada Tomasz Gagat. Nie kryje dumy, że w krakowskiej arenie zawalczy aż 90 zawodników z 25 państw. A stawką będzie okazały, ważący około 10 kg puchar, wykonany przez bielszczankę Małgorzatę Kolarczyk i jej brata. Co ważne, trofeum w całości powstało z surowców odzyskanych w wyniku recyklingu, więc można śmiało napisać, że jest ekologiczny. Jednym z tych, który o niego powalczy jest mistrz Polski w enduro, mieszkający w Kozach Dominik Olszowy. – Ścigałem się w motocrossie, ale zawsze ciągnęło mnie do endro, do tego lasu. Idzie mi dobrze i na pewno będę się w tej dyscyplinie rozwijał. Do motocrossu nie wracam. Na razie zbieram doświadczenie. Każda pokonana belka jest na plus. Nie chcę niczego obiecywać. Na pewno pokażę wszystko, co potrafię – mówi skromnie Dominik Olszowy, który po mistrzostwo Polski w enduro sięgnął w debiucie, a do tego opuszczając pierwszą rundę! W superenduro tor jest dużo krótszy i w całości stworzony sztucznie. – Hala jest dla mnie nowością. Zobaczymy jak będzie. Trenowałem w Hiszpanii. Rady od Tadeusza Błażusiaka na pewno będą cenne – dodaje.

Autorem fotoreportażu jest Wojciech Ciomborowski

 

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o