Wydarzenia Cieszyn

Oto nauczyciele z pasją

W grudniu „Głos Ziemi Cieszyńskiej” ogłosił Plebiscyt na Najlepszego Nauczyciela Powiatu Cieszyńskiego według Czytelników „Głosu Ziemi Cieszyńskiej”. Honorowym patronatem plebiscyt objął starosta cieszyński Mieczysław Szczurek, a także nasz portal Beskidzka24.pl.

Na specjalnych formularzach zgłoszeniowych drukowanych w gazecie Czytelnicy wpisywali nazwiska nauczycieli, argumentując zarazem swoje wybory. Niektóre uzasadnienia ujęły jury za serca…

Łącznie w pierwszym etapie plebiscytu wpłynęło kilkadziesiąt zgłoszeń na nauczycieli z całego powiatu cieszyńskiego. Poniżej prezentujemy trzy Złote Trójki nauczycieli – z przedszkoli, szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Kto zdobędzie zaszczytny tytuł? To zależy od liczby głosów – wystarczy wypełnić kupon (drukowane są w „Głosie Ziemi Cieszyńskiej” od 11 stycznia) i dostarczyć go do redakcji (ul. B. Chrobrego 21, 43-400 Cieszyn). Głosy przyjmowane będą do 15 lutego.

Aby poznać bliżej laureatów Złotych Trójek, każdemu zadaliśmy pięć takich samych pytań. Oto odpowiedzi.

 

PRZEDSZKOLA

Ewa Kapias z Przedszkola Publicznego w Chybiu, w zawodzie od 30 lat, mieszkanka Czechowic-Dziedzic.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Najbardziej cieszą mnie uśmiechnięte, zadowolone buzie dzieci, ich postępy, kształtowane od najmłodszych lat dążenie do celu, pokonywanie przez wychowanków własnych problemów, trudności. Nagrodą dla mnie jest to, że dziecko podejdzie do mnie bez oporów, wyjawi swój problem, czasem sekret, przytuli się, a niekiedy powie: „A Ja panią kocham”.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Przeraża mnie biurokracja w pracy, ograniczenia czasowe, dążenie do chwalenia się czymś, co wynika bezpośrednio z obowiązków nauczyciela wychowawcy.

Wakacje najchętniej spędzam…
Mazury, nad Bałtykiem.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
Fryzjerem lub pielęgniarką.

Z czasów, kiedy byłam uczennicą, najbardziej pamiętam…
Wspaniałych wychowawców ( od 1 klasy szkoły podstawowej po szkołę średnią).

MAGDALENA KONIECZNY z Niepublicznego Przedszkola im. Jasia i Małgosi w Cieszynie, w zawodzie od 4 lat, mieszkanka Cieszyna.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
„Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w swoim życiu” – te słowa chińskiego filozofa idealnie wpisują się w moje podejście do pracy z dziećmi. Ciężko określić mi, co dokładnie kocham w swojej pracy – myślę, że mogę pokusić się o stwierdzenie, iż odczuwamy z dziećmi podobne emocje. Zarówno one, jak i ja czujemy radość z wykonywanych zabaw, czasem obawiamy się nowych wyzwań, uczymy się kolejnych rzeczy, by na koniec poczuć dumę i satysfakcję z osiągniętego celu.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Myślę, że najbardziej niekomfortowymi czynnikami wpływającymi na postrzeganie przez nas swojej pracy w zawodzie nauczyciela są relacje zarówno z kadrą, jak i rodzicami. Mam to szczęście, że pracuję w świetnym zespole wspomaganym przez dyrekcję, a rodzice z zaangażowaniem i zaufaniem wspierają naszą prace na rzecz rozwoju swoich dzieci.

Wakacje najchętniej spędzam…
Uwielbiam piękno natury i nie ma tutaj znaczenia, czy są to piaszczyste plaże, czy szczyty gór.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
Wysoce prawdopodobna byłaby moja obecność w zawodzie architekta, ekonomisty bądź prawnika.

Z czasów, kiedy byłam uczennicą, najbardziej pamiętam:
Obiady przedszkolne, ale tę historię pozostawię dla siebie 🙂

ANETA ŹDZIEBŁO z Gminnego Przedszkola Publicznego w Zebrzydowicach (oddział w Kończycach Małych), w zawodzie od 13 lat, mieszkanka Zebrzydowic.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Praca z dziećmi przynosi mi wiele radości i satysfakcji, ponieważ robię to, co lubię i o czym marzyłam od dziecka. Staram się, aby dzieci chętnie przychodziły do przedszkola, organizując im różnorodne i ciekawe zabawy. Bardzo lubię prowadzić z dziećmi zajęcia praktyczne, plastyczne, muzyczno–taneczne, dzięki którym dzieci łatwiej poznają otaczający nas świat i są szczęśliwe. A uśmiech i zadowolenie dziecka jest w tej pracy najważniejsze. Wspólnie z koleżankami przygotowujemy również szereg imprez okolicznościowych i wyjazdów dla dzieci.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Lubię wszystko, może trochę mniej lubię wypełnianie dokumentacji przedszkolnej, która czasami pochłania dużo czasu.

Wakacje najchętniej spędzam…
Ostatnio urzekła mnie Grecja, przede wszystkim pięknymi widokami, zabytkami i ciepłym morzem, więc na pewno kiedyś tam wrócę. Oczywiście bardzo lubię też spędzać wakacje nad naszym pięknym polskim morzem lub w górach, ważne, by był ten czas spędzony z rodziną.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
W dzieciństwie miałam dwie ulubione zabawy: w nauczycielkę oraz w dentystę. Wybrałam pracę nauczycielki i z tego się cieszę.

Z czasów, kiedy byłam uczennicą, najbardziej pamiętam…
To były piękne czasy, które chętnie się wspomina. Pamiętam mundurki szkolne, wtedy chodziliśmy wszyscy jednakowo ubrani. Pamiętam ciszę na lekcjach, kiedy z zaciekawieniem słuchaliśmy nauczyciela, albo kiedy na przerwach spacerowaliśmy po korytarzu w parach. Pamiętam oczywiście wszystkie koleżanki i kolegów oraz nauczycieli, bez których nie byłoby tylu pięknych wspomnień i serdecznie ich pozdrawiam.

SZKOŁY PODSTAWOWE

LUCYNA RASZKA ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Ustroniu, w zawodzie od 20 lat, mieszkanka Górek Wielkich.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Rozmowy z uczniami, radosne twarze podopiecznych, twórcze działanie, to, że każdy dzień w szkole jest inny, niepowtarzalny.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Stawiania negatywnych ocen.

Wakacje najchętniej spędzam…
W urokliwych, raczej spokojnych miejscach, w gronie najbliższych.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
Żadna inna opcja nigdy nie wchodziła w grę. Parę lat temu, z powodu choroby, kontynuacja pracy w szkole wydawała się niemożliwa. Wtedy sporo myślałam, czym mogłabym się zająć zawodowo. Nie potrafiłam znaleźć dla siebie innego miejsca. W roli nauczyciela czuję się najlepiej.

Z czasów, kiedy byłam uczennicą, najbardziej pamiętam…
Najchętniej wracam wspomnieniami do momentu, gdy usłyszałam od mojej polonistki, że kiedyś na pewno zostanę nauczycielką.

KALINA STEFANIAK ze Szkoły Podstawowej nr 3 im. Jana Pawła II w Skoczowie, w zawodzie od 37 lat, mieszkanka Skoczowa.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Myślę, że odkryłam i znalazłam swoją pracę marzeń. Ważne dla mnie zawsze jest dobro dziecka, wspieranie jego wielostronnego rozwoju. Każdego dnia idę do szkoły z ogromną chęcią, bo tam czekają na mnie uśmiechnięci, rozbrykani, czasami smutni, zamyśleni moi uczniowie. Wsłuchuję się w głosy dzieci, z podziwem oglądam ich prace, ich kreatywność i pomysłowość. To, że są ciekawi wobec wszystkiego – jest dla mnie ogromną radością. To właśnie daje mi motywację i inspirację do dalszych działań. Dla mnie bycie nauczycielem to coś więcej niż praca.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Denerwują mnie schematy procedur, obfitość niepotrzebnej biurokracji. A jedną z kluczowych kompetencji w zawodzie nauczyciela jest umiejętność tworzenia relacji, które umożliwiają efektywną naukę – a nie tworzenie kolejnych absurdalnych dokumentów.

Wakacje najchętniej spędzam…
Nad morzem, w różnych zakątkach świata W rodzinnym ogrodzie na leżaku z książką w ręku.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
To dla mnie bardzo trudne pytanie. Od najmłodszych lat uczyłam misie, lalki. I nie pamiętam innych moich wypowiedzi co do wyboru zawodu. Zawsze chciałam być nauczycielką.

Z czasów, kiedy byłam uczennicą, najbardziej pamiętam…
Harcerstwo – zbiórki, podchody. Cudowne obozy, żar ogniska i pieśni harcerskie z akompaniamentem gitary. Momenty z dreszczykiem „Cicho Ciemni” czy nocne warty.

TOMASZ WALICA ze Szkoły Podstawowej im. Księstwa Cieszyńskiego w Pogwizdowie, w zawodzie od 16 lat, mieszkaniec Marklowic Górnych.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Nade wszystko cenię sobie kontakt z uczniami: zawsze potrafią zaskoczyć pytaniem, rozbawić odpowiedzią. Lubię prowadzić z nimi rozmowy – uczymy się wtedy od siebie nawzajem.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Potocznie tak zwanej papierologii: dużej ilości dokumentów do wypełniania, często dublującej ten sam zakres tematyczny.

Wakacje najchętniej spędzam…
Nad Morzem Bałtyckim oraz na Mazurach, z Rodziną i Przyjaciółmi.

Gdybym nie był nauczycielem, byłbym…
Elektronikiem, taki mam drugi wyuczony zawód.

Z czasów, kiedy byłem uczniem, najbardziej pamiętam…
Warsztaty w Technikum Mechaniczno–Elektrycznym w Cieszynie. Wszystkie próby łączenia instalacji schodowych, styczników. Praca na tokarkach. To było bardzo ciekawe, dla nas uczniów zabawne, dla nauczycieli nieco mniej.

 

SZKOŁY PONADPODSTAWOWE

DANIEL ARSENICZ z Liceum Ogólnokształcącego im. P. Stalmacha w Wiśle, w zawodzie od 17 lat, mieszkaniec Wisły.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Poznawać młodych ludzi, którzy mają w życiu pasję.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Tego, że nie mamy własnej sali gimnastycznej.

Wakacje najchętniej spędzam…
We Władysławowie.

Gdybym nie był nauczycielem, byłbym…
Zajmowałbym się czymś związanym ze sportem.

Z czasów, kiedy byłem uczniem, najbardziej pamiętam…
Mecze piłki nożnej na przerwie i po lekcjach.

AGATA OGÓREK z Liceum Ogólnokształcącego im. A. Osuchowskiego w Cieszynie, w tym roku także Zespół Katolickich Placówek Oświatowych w Cieszynie, w zawodzie od 27 lat, mieszkanka Górek Wielkich.

Moja dewiza: na nowo stwarzać swój początek i płynąć zawsze
do ź r ó d e ł pod prąd /z Herberta/

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Odkąd pamiętam, to zawsze mówię, że idę do s z k o ł y, a nie do pracy, a to wiele zmienia; bo szkoła to uczniowie i co dzień niewiadoma, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. I jest rzeczą oczywistą dla mnie, że najbardziej lubię właśnie młodych ludzi, z którymi mogę się spotkać, poddać rozumieniu świat (wg mnie i wg nich), potworzyć teatr, inspirować twórczo, po mojemu dla nich „robić” lekcje i lepić jak z gliny młodego człowieka, jeśli tylko pozwoli mi na to w ułamku 45 minut zadanych nam.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Tego, co jest tzw. „szkolną buchalterią, papierologią”; to coś, z czym trzeba zmagać się po nocy, w weekendy, święta, żeby odrobić „swoje zadanie” wychowawcy czy polonisty i nie obejmie tego nawet ustawowy czas 40-godzinnego wymiaru pracy. Ale o tym mało kto chce wiedzieć.

Wakacje najchętniej spędzam…
Termin „wakacje” jest zarezerwowany dla uczniów, ja (podobnie jak reszta dorosłych w tym kraju) mam najzwyczajniej urlop i od zawsze spędzam go nad Bałtykiem, którym się nigdy nie rozczarowuję, a po powrocie relaks w moim ogrodzie u stóp Beskidów.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
Może architektem; w każdym razie robiłabym coś, co wymaga artystycznej wizji i kreacji, a może aktorem… Choć od zawsze powtarzam, że ze szkoły się nie wyrasta; przecież wciąż w niej jestem, więc na tym etapie umiem być już tylko i aż nauczycielem.

Z czasów, kiedy byłam uczniem, najbardziej pamiętam…
Wesoły czas po godzinach lekcyjnych; ten na podwórku przed blokiem z koleżankami i kolegami, a z czasów licealnych już tylko Cedrika i Skorko (przysłowiowe „biblie” dla mat.-fiz-u, na który chodziłam w „Osuchu”), ale przede wszystkim cudownych przyjaciół z klasy, wspaniałą wychowawczynię – Panią profesor Renatę Mrózek i pozostałych legendarnych już pedagogów/mistrzów i obozy harcerskie w podstawówce, a w liceum te sportowe. Piękny czas.

URSZULA PASIEKA z Zespołu Szkół Przyrodniczo-Technicznych w Międzyświeciu, w zawodzie od 28 lat, mieszkanka Świętoszówki.

Co najbardziej lubię w swojej pracy?
Najbardziej lubię cieszyć się sukcesami moich uczniów. Zarówno tymi dużymi, jak zdobywanie wysokich pozycji w olimpiadach zawodowych, jak i tymi najmniejszymi, kiedy po prostu coś im się uda. Kontakt z młodymi ludźmi i widoczne efekty pracy dają mi także duże powody do zadowolenia. Cieszy mnie bardzo każda lekcja, jeżeli widzę zainteresowanie i aktywne w niej uczestniczenie moich uczniów. Lubię także nieprzewidywalność, jaką niesie moja praca, gdyż każdy człowiek jest inny i inaczej pojmuje otaczający świat. Dużo także uczę się od moich uczniów i korzystam z ich doświadczeń życiowych.

Czego nie lubię w swojej pracy?
Chciałabym, aby moje lekcje były ciekawe i męczy mnie bardzo brak funduszy niezbędnych na zakup odpowiednich pomocy naukowych, które mogłabym wykorzystać na swoich zajęciach. Nie lubię także niestosownych zachowań uczniów.

Wakacje najchętniej spędzam…
Najchętniej w naszym pięknym kraju, co nie znaczy, że stronię od wyjazdów zagranicznych. Wybieram zawsze zaciszne miejsca i wtedy najlepiej odpoczywam.

Gdybym nie była nauczycielem, byłabym…
Dziennikarzem lub pisarzem.

Z czasów, kiedy byłam uczennicą, najbardziej pamiętam…
Wyjątkowych nauczycieli, którzy wpłynęli na moje dalsze wybory.

7
Skomentuj

avatar
5 Komentarzy
2 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
6 Komentarzy
PatedwardZoltanLethaFranuś Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pat
Gość
Pat

Dla mnie pani Zamarska z chemii na 1 miejscu!!!!

edward
Gość
edward

zabrać czarnym a dać nauczycielom

Zoltan
Gość
Zoltan

Tylko pozazdrościć: Średnio 3,5 tys/miesięcznie, cztery godziny pracy dziennie w tym przerwa co 45 minut, wolne weekendy i wszystkie święta, ferie, wakacje, dwa lata urlopu itd.

Letha
Gość
Letha

A dlaczego nie jest możliwe głosowanie internetowe? Nie każdy ma jak dostarczyć nagle kawałek papieru do redakcji….

Andżela
Gość
Andżela

młodzi, piękni zdolni 🙂 cudownie, ślicznie 🙂 tylko za mało zarabiają 🙁 10000 zł, uczciwa płaca za ciężką pracę, i dwa lata urlopu, proste i małe wymagania. z Nauczycielskim pozdrowieniem Andżela

Franuś
Gość
Franuś

Nie ma tu mowy o małych zarobkach bo nauczyciele z pasją więc pieniądze dla nich się nie liczą. Chyba, że są oczekiwania zarobków 10000 zł i 2 lata urlopu ale wtedy inna kategoria. Oczywiście bez 2 miesięcy wakacji, ferii itp.

Zoltan
Gość
Zoltan

swoją drogą to myślałem że urlopu zdrowotnego jest tylko jeden rok, ale trzeba się było uczyć.