Na sygnale Oświęcim

Promilowi rodzice

Fot. Wojciech Ciomborowski

W weekend poważnych problemów narobiło sobie troje mieszkańców Oświęcimia i okolicznych miejscowości. Sięgnęli po alkohol zapominając o tym, że mają pod opieką nieletnie dzieci.

W sobotnie przedpołudnie kurator sądowa odwiedziła jedną z podoświęcimskich rodzin. Rutynowa wizyta zakończyła się wezwaniem policjantów. Kobieta szybko zorientowała się, że 45-letnia właścicielka mieszkania jest pijana (ustalono, że miała w wydychanym powietrzu 1,7 prom. alkoholu). Będąc w takim stanie sprawowała opiekę nad dwiema córkami (dziewczynki mają 7 i 12 lat). – Dzieci zostały oddane pod opiekę rodziny, natomiast wobec ich matki wszczęto postępowanie w związku z podejrzeniem narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia bądź życia albo uszczerbku na zdrowiu małoletnich, nad którymi miała obowiązek opieki – mówi Małgorzata Jurecka, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. Podejrzanej grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Ponadto materiały w tej sprawie zostaną przekazane również do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Oświęcimiu, który może ograniczyć prawa rodzicielskie lub ją ich pozbawić.

Z podobnymi konsekwencjami jak 45-latka musi liczyć się małżeństwo z oświęcimskiego osiedla Zasole. W sobotę około 22.00 pomiędzy 36-latką, a jej o pięć lat starszym mężem doszło do awantury. Małżonkowie wadzili się na tyle głośno, że sąsiedzi wezwali policjantów. Ci od razu wyczuli, że kobieta i mężczyzna są solidnie wstawieni (36-latka wydmuchała 1,2 prom. alkoholu, a 41-latek – blisko 1 prom.). I być może interwencja zakończyłaby się upomnieniem lub co najwyżej mandatem. Tyle tylko, że w mieszkaniu poza wadzącymi są małżonkami była jeszcze dwójka ich dzieci, mających 5 i 14 lat. W tej sytuacji przynajmniej jeden z rodziców powinien być trzeźwy. A, że nie był, to małżonków czeka teraz spotkanie z Temidą.

google_news