Wydarzenia Wadowice

Witanowice: Piraci przed szkołą

Fot. Edyta Łepkowska

Wystarczy spędzić przed szkołą w Witanowicach kilkanaście minut, by przekonać się, że niektórzy kierowcy za nic sobie mają obowiązujące tam ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę. Zdarzają się tacy, który pędzą dwa lub nawet trzy razy szybciej!

 

Niejeden pieszy najadł się strachu, przechodząc przez ulicę Jana Pawła II w Witanowicach w pobliżu podstawówki. Choć na długości około 250 metrów obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 40 kilometrów na godzinę, nierzadko można natknąć się na auto wyskakujące zza zakrętu niczym torpeda. Dorośli drżą przede wszystkim o bezpieczeństwo dzieci, które same chodzą do szkoły. – Ja swoją córkę zawsze wożę na lekcje samochodem, ale nieraz widzę, jak jej koleżanki i koledzy przebiegają przez jezdnię, niekoniecznie na przejściu dla pieszych. I aż truchleję, gdy dosłownie za ich plecami przejeżdża rozpędzone auto – mówi jedna z mieszkanek Witanowic.

 

Dorota Klaja, wicedyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w tej miejscowości przyznaje, że niektórzy kierowcy kompletnie ignorują ograniczenie prędkości. – Ze swej strony robimy wszystko, co możemy, aby zwiększyć tu bezpieczeństwo. W ramach programu „Odblaskowa szkoła” organizowaliśmy różne akcje przypominające o konieczności zachowania ostrożności na drodze, adresowane nie tylko do uczniów i ich rodziców, ale też ogółu mieszkańców wsi. Ale ograniczenie prędkości lekceważą często osoby spoza tego terenu, które tylko tędy przejeżdżają – mówi.

 

Rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach Agnieszka Petek zapewnia, że funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego kontrolują witanowicką ulicę Jana Pawła II w ramach codziennej służby. Zdarza im się również realizować w sąsiedztwie tamtejszej szkoły działania pod nazwą „Prędkość”. – A dodatkowo w październiku tego roku uczniowie razem z policjantami przeprowadzili obok podstawówki akcję „Jabłko czy cytryna”. Dzieci nagradzały prawidłowo jadących kierowców jabłkiem, natomiast cytrynę otrzymywały osoby, które nie stosowały się do obowiązujących przepisów – dodaje rzeczniczka.

 

Mieszkańcy Witanowic uważają jednak, że okazjonalne wizyty policji nie wystarczą. – Przydałoby się, by ktoś wpadł na taki pomysł, jak kobieta, o której kiedyś czytałam. To była chyba Angielka. Codziennie wychodziła przed dom ze zwykłą suszarką do włosów skierowaną w stronę nadjeżdżających samochodów. I kierowcy faktycznie zwalniali. Może u nas też by się to sprawdziło – zastanawia się młoda witanowiczanka.

8
Skomentuj

avatar
4 Komentarzy
4 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
5 Komentarzy
MarianFranuśBeataMagdaPan Kasztan Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Beata
Gość
Beata

Trzeba było nie budować nowych komisariatów policji , teraz siedzą tam zimą w ciepłym , latem w klimatyzowanym i czekają na zasłużoną emeryturkę.

Franuś
Gość
Franuś

Masz wypowiedź pani rzecznik policji, że dwoją się i troją aby zapewnić na patrolach bezpieczeństwo przed szkołą w Witanowicach. Robią nawet więcej bo akcję “Prędkość” i “Jabłko czy cytryna”. A jak trzeba będzie to zrobią jeszcze inną akcję np. “Kij czy marchewka” lub t.p. Dlaczego są nadal oczekiwania od mieszkańców? – nie wyjaśnia. A tak naprawdę to trzeba dać sobie spokój z oczekiwaniami na patrole ale wprowadzić inne rozwiązanie. A jest kilka. To jest zadanie dla kogo innego niż mieszkańcy chyba, że petycja jeśli opisywanie nie po raz pierwszy przez beskidzką nie da efektu. Warunki w komisariatach to dobrze, że… Czytaj więcej »

Magda
Gość
Magda

Próg zwalniający i tyle !! Jest szkoła ,dom kultury i będzie bezpieczniej !!

Franuś
Gość
Franuś

A nie będzie reklamacji, że próg nieodpowiednio wyprofilowany i niszczy zawieszenia nie piratom? To jest wiejska a nie miejska społeczność, reklamowane już są progi na drogach gminnych.

Marian
Gość
Marian

To zrobić dobrze wyprofilowany i po problemie

Pan Kasztan
Gość
Pan Kasztan

Polecam postawić 1 fotoradar który zapewni stałe “suszenie “

Franuś
Gość
Franuś

Jest to jedno z rozwiązań. Nie postawi fotoradaru ani dyrekcja szkoły ani policja ani mieszkańcy. Przykład Angielki to bezsilny żart. Władze gminne mogłyby jeszcze zarabiać na mandatach. Może nie tylko zabezpieczenie przed szkołą w Witanowicach bo w gminie jest takich więcej szkół (np. Tomice).

Franuś
Gość
Franuś

Zapewnienie bezpieczeństwa drogowego przed szkołą (w ogóle na terenie gminy) to zadanie własne dla władz gminy. Nie jest zrozumiałe dlaczego w sprawie bezpieczeństwa w Witanowicach wypowiada się tylko dyrekcja szkoły, policja w Wadowicach, mieszkańcy a nie wypowiada się nikt z samorządu (z organu wójta, rady gminy). To władze gminy są najsilniejsze i władne aby zaplanować i wdrożyć odpowiednie działania.