Wydarzenia Bielsko-Biała

Po komendzie ani śladu

Fot. Marcin Płużek

Po budynku komendy policji przy ulicy Rychlińskiego nie ma już śladu. Gmach został wyburzony, a gruz jaki z niego pozostał przemielono na kruszywo. Zniknęły też wszelkie podziemne elementy infrastruktury technicznej.

Teraz przyszedł czas na budowę w tym miejscu dużego terenowego parkingu mogącego pomieścić około 150 samochodów. W czasie meczów i innych imprez rozgrywanych na pobliskim Stadionie Miejskim będzie on służył kibicom, a w pozostałym czasie okolicznym mieszkańcom.
Roboty rozpoczną się niebawem, po tym jak Miejski Zarząd Dróg wybierze wykonawcę.  Do przetargu o to zlecenie stanęło siedem firm. Zaproponowany przez nie koszt realizacji zadania waha się od niespełna 3 do prawie 4 milionów złotych. Zakładano, że parking uda się wybudować jeszcze przed Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej drużyn do lat 20. Czyli do połowy maja, jednak już wiadomo, że realizacja przedsięwzięcia potrwa znacznie dłużej. Przy czym podczas trwania mistrzostw, prace nie będą prowadzone, a wykonawca ma do tego czasu tak zniwelować i przygotować płytę postojową, aby mogły z niej – tymczasowo – korzystać samochody kibiców.

5
Skomentuj

avatar
2 Komentarzy
3 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
3 Komentarzy
FranuśWujbielski Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wuj
Gość
Wuj

Nie no,ja tam rozumiem. Przekąs to coś takiego przed obiadkiem,tak ?

Franuś
Gość
Franuś

Tak, przekąs to duża przekąska

Franuś
Gość
Franuś

Fajnie, że parking robi się głównie pod kibiców. Może to będzie też miejsce ustawek. Bo jeśli policji już nie będzie – trzeba się będzie potargać między sobą.

bielski
Gość
bielski

sam sie potargaj ty…… idz na rink i tam sie katuj ci pas na olszowke szpitalek cie kłania

Franuś
Gość
Franuś

Skorzystałbym z rady ale nie wiem do kogo jest skierowana. Aż się boję co jest za kropkami. Skorzystałbym z rady ale nie wiem co to jest rink. A dalej też trzeba rozszyfrowywać. Wystarczyło trochę dłużej pomyśleć przy moim wpisie, że może nie jest on nawoływaniem do ustawek. Może to przekąs – a przepraszam, teraz ja mogę nie być zrozumiany.