Spore zmiany dotyczą Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Dębowcu, którego główna siedziba mieści się w Łączce. Jego przyszłość, a także kwestie kadrowe, zajęły wiele uwagi radnych podczas ostatniej sesji Rady Gminy Dębowiec.
Jak wyjaśniał wójt Dębowca Tomasz Branny, GOKSiT w Łączce czeka remont, a przede wszystkim przeniesienie siedziby jego dyrekcji do Dębowca, do budynku Ośrodka Zdrowia, na miejsce dawnego gabinetu stomatologicznego, który zresztą będzie remontowany.
– Uważam, że jeżeli siedziba dyrekcji GOKSiT-u będzie bliżej, będzie można sprawować lepszy nadzór nad nim. W tej chwili księgowość przeniesiona jest do Gminnego Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli. Pani dyrektor wcześniej życzyła sobie za każdy dojazd do księgowości delegację, żeby z fakturami przyjechać – powiedział wójt.
W czasie sesji wójt Branny poinformował też radnych, iż umowa o pracę z dotychczasową dyrektor GOKSiT-u, Martą Szymik, obowiązująca do 26 grudnia 2025 roku. Jak dodał, obsadzenie tego stanowiska nie wymaga konkursu, w związku z czym do roli tej powołana została Dorota Gala, która wcześniej była kierownikiem Referatu Promocji Gminy w Urzędzie Gminy Goleszów. Początek jej szefowania dębowieckim GOKSiT-em przypadł na 29 grudnia 2025 roku. Jaki był powód nieprzedłużenia umowy z dowodzącą tą instytucją od kilku lat Martą Szymik?
– Nie jest to miejsce na to, by wyjaśniać, dlaczego ta umowa nie będzie przedłużona – odpowiedział na pytanie radnych wójt Dębowca.
Temat ten jednak intrygował radnych, a sprawa zmian personalnych w GOKSiT zajęła sporo miejsca podczas obrad.
– Wszyscy są zaskoczeni tą decyzją, więc chcielibyśmy jednak poznać jakąś faktyczną przyczynę tej zmiany – dopytywał radny Waldemar Śniegoń.
– Kontrakt, który podpisuje się z dyrekcją GOKSiT, jest na czas określony od trzech do pięciu lat i w związku z tym wójt, burmistrz czy prezydent ma po prostu prawo co trzy lata czy co pięć lat, patrząc na dokonania, ewentualne uchybienia w pracy takiego dyrektora, nie przedłużyć mu umowy albo ją przedłużyć. Po przeanalizowaniu całego ostatniego kontraktu, który trwał trzy lata, zdecydowałem się, że niestety go nie przedłużymy ze względu na różne uchybienia w związku z rozliczaniem, księgowością, z wieloma sprawami, które dotyczyły terminowości w działaniu gminnego ośrodka kultury. Zresztą dziś też pani dyrektor ma obowiązek, tak w kontrakcie jest zapisane, uczestniczenia w sesji. Nie zostało mi zgłoszone, że dzisiaj pani dyrektor nie będzie – odpowiadał na pytania radnych Tomasz Branny.
Temat kontraktu dyrektora GOKSiT-u wciąż jednak intrygował radnego Śniegonia, który odniósł się także do samego trybu powoływania szefostwa tej instytucji.
– Apelowałbym, aby się sugerować w tym wyborze także głosem radnych i sołtysów, bo praktycznie to my jesteśmy odbiorcami tej instytucji. Dlaczego my, jako radni czy sołtysi, nie mamy żadnego wpływu na to, kto będzie się zajmował sprawami kultury i sportu? – dopytywał Śniegoń.
Na taką sugestię szybko odpowiedział przewodniczący Rady Gminy Dębowiec. – Sprawy kadrowe nie leżą w gestii Rady Gminy. My oczywiście możemy zadawać pytania, możemy dopytywać, ale kwestie kadrowe są po stronie wójta – wyjaśniał Grzegorz Cymorek.
Ta odpowiedź nie przekonała jednak Waldemara Śniegonia. Zaproponował on poddanie pod głosowanie swojego wniosku, w którym Rada Gminy Dębowiec wyrażałaby poparcie dla dotychczasowej pracy dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Turystyki w Dębowcu, doceniając jej dotychczasowe dokonania i wkład w rozwój lokalnej społeczności, oraz apelowałaby do wójta o przedłużenie kontraktu z nią. Uznano, że taki wniosek musiałby być kierowany bezpośrednio do wójta lub musiałby przejść wcześniej przez analizę adekwatnej komisji. Został uznany przez będącego na sali prawnika za niemożliwy do procedowania w czasie omawianej sesji.
To nie był jednak koniec tematu dyrektora GOKSiT podczas ostatnich obrad dębowieckich radnych. Za pracę i dokonania podziękował Marcie Szymik radny Tomasz Kubicius.




