Pierwszą odsłoną olimpijskiej rywalizacji w kombinacji norweskiej były zmagania metodą Gundersena, w których oglądaliśmy dwóch Polaków debiutujących na igrzyskach, w tym Miłosza Krzempka z Wisły.
Metoda Gundersena polega na przeliczeniu punktów uzyskanych w skokach narciarskich (obecnie zazwyczaj jedna seria) na różnice czasowe, według których zawodnicy startują do biegu narciarskiego na dystansie 10 km.
Miłosz Krzempek po skoku na odległość 90 m na skoczni normalnej na półmetku rywalizacji zajmował 29. miejsce, a całe zawody ukończył na 35. pozycji. Drugi z Polaków, Kacper Jarząbek, był 36.




