Wydarzenia Bielsko-Biała Czechowice-Dziedzice

Bielska Zadymka Jazzowa po raz dwudziesty ósmy!

Jerzy Batycki z grupą wspomagających go wolontariuszek. Zdjęcia: BZJ

Rozpocznie się 320 metrów pod ziemią w zabytkowej kopalni Guido, następnie wypełni muzyką prestiżowe sale koncertowe i mniej oczywiste miejsca, a zakończy się w schronisku pod szczytem Szyndzielni. Dzięki pozyskaniu licznego grona sponsorów, na czele z tytularnym, 28. Bielska Zadymka Jazzowa – Orlen Jazz Festival (16–22 marca) zaskoczy wyjątkowo bogatym i różnorodnym programem na światowym poziomie, a nawet niezwykłym kompozytorskim odkryciem.

– Największą muzyczną sensacją będzie prapremierowe wykonanie niedawno odkrytych utworów Wayne’a Shortera (1933–2023), jednego z najwybitniejszych amerykańskich kompozytorów i saksofonistów jazzowych – zapowiada Jerzy Batycki, pomysłodawca i dyrektor Bielskiej Zadymki Jazzowej, szef organizującego festiwal Stowarzyszenia Sztuka Teatr.


W kopalni, Browarii i w górach

Koncerty pod ziemią, w zabytkowej kopalni Guido w Zabrzu, a także na Dębowcu i w schronisku na Szyndzielni, to już zadymkowa tradycja. Panować tam będą okołojazzowe klimaty.

W kopalni swój nowatorski projekt o nazwie Luname zaprezentuje Maciej Kądziela, jeden z najbardziej wszechstronnych młodych saksofonistów, a udział wezmą także wokaliści Paulina Przybysz i Czesław Mozil. Spotkanie autorskie i odsłuch winylowej płyty Kądzieli zaplanowano w bielskim Salonie Hi-Fi Studio (wstęp wolny).

Po raz pierwszy Zadymka zawita do Czechowic-Dziedzic.

– Nasz festiwal może funkcjonować w różnych przestrzeniach, wszędzie czuje się dobrze. Nie ma już w Bielsku klubów Klimat i Metrum, gdzie robiliśmy koncerty z cyklu Okolice Jazzu, i wybór padł na czechowicką Browarię w Starej Kablowni, gdzie zagra polski duet nu-jazzowy Skalpel oraz czeski zespół braci bliźniaków – mówi Jerzy Batycki.

Już sam przejazd z Bielska ma być dobrą zabawą. Koleje Śląskie przygotowały bowiem specjalny Pociąg do Jazzu. Na bielskim dworcu pasażerom będzie przygrywał dobrze już znany festiwalowy zespół młodych muzyków Backstage Brass Band, a na wyremontowanej czechowickiej stacji zagra orkiestra kolejarska, po czym formacja Walimy w Kocioł poprowadzi radosną kawalkadę publiczności do Browarii.

W ostatnim dniu festiwalu do śniadania w restauracji na Dębowcu przygrywać będzie Offbit Sextet, natomiast wieczorem w schronisku na Szyndzielni publiczność powita kapela góralska Śtyry i Przyjaciele, a zabawę rozkręci żywiołowa włoska formacja Veeble.


W Muzyku, teatrze i BCK-u

Sporo będzie się działo w sali koncertowej bielskiej Państwowej Szkoły Muzycznej, obchodzącej 80-lecie istnienia. „Muzyk” od 28 lat współpracuje z Zadymką, co nie dziwi, bo spore grono jego absolwentów odnosi sukcesy nie tylko w muzyce klasycznej, ale też w rozrywkowej i jazzie.

Bardzo ciekawie zapowiada się koncert Kosma Ensemble – wywodzącego się z tej szkoły i znanego z kwartetu Kosmonauci wibrafonisty Tymona Kosmy.

– To specjalny, szalony projekt – podkreśla Jerzy Batycki – bo umożliwiliśmy Tymonowi zaproszenie do udziału w nim jakich tylko chce młodych muzyków.

Z kolei wschodząca gwiazda z Włoch – pianistka i wokalistka Francesca Tandoi rozpocznie ze swoim triem ekscytujący wieczór w Teatrze Polskim. A po niej rozpalą emocje znani już zadymkowej publiczności giganci jazzu – pochodzący z Beninu gitarzysta i wokalista Lionel Loueke oraz brytyjski basista i kompozytor Dave Holland.

Loueke, innowacyjnie łączący tradycje muzyczne Afryki Zachodniej z nowoczesnym jazzem, od kilkunastu lat współpracuje z Herbiem Hancockiem i innymi klasykami jazzu, jak również z takimi artystami jak Sting. A także z Hollandem, który kształtował oblicze tego gatunku muzyki od lat 60. XX wieku. Bielski koncert promujący najnowszą płytę „United” to część europejskiej trasy tych muzyków, którzy po raz pierwszy współpracują w formie duetu.

W Bielskim Centrum Kultury wydarzeniem będzie dwuczęściowy koncert amerykańskich gwiazd jazzu. Zagra trio pianisty Aarona Parksa, który po raz pierwszy wystąpił na Zadymce w 2005 roku ze znakomitym trębaczem Terence’em Blanchardem. Uznawany jest za wizjonera, jednego z najbardziej wpływowych pianistów swego pokolenia.

Do tria Parksa dołączy Kurt Rosenwinkel, ceniony gitarzysta wychodzący poza granice jazzu. A w części drugiej Steve Coleman – saksofonista i kompozytor, jeden z ostatnich wielkich jazzowych rewolucjonistów – ze swym flagowym kwintetem Five Elements, który wyzwala na koncertach energię o niespotykanej intensywności.


Sfera, Willa Sixta, a nawet Patria

Główną serię koncertów uzupełni bogaty zestaw imprez towarzyszących. W ramach Festiwalowej Sceny Promocji w Galerii Sfera prezentować się będą zespoły młodych muzyków, w większości rozpoczynających dopiero swą estradową drogę – Pulse & Motion, 808 Project, Kuba Derej Trio, Dominik Żydzik Quartet, Slums 89.

Także w Sferze prezentowana będzie wystawa „Nasz Michał Anioł”, przypominająca współpracę z Zadymką niedawno zmarłego znakomitego jazzmana Michała Urbaniaka. Jego nagrań z archiwum Polskiego Radia można będzie posłuchać w Willi Sixta.

Tam również odbędzie się sympozjum naukowe na temat jazzowego Nowego Jorku lat 60. (Wayne Shorter, Miles Davis, Lee Morgan) z udziałem popularnego dziennikarza muzycznego Polskiego Radia Tomasza Szachowskiego oraz guru polskiego jazzu Tomasza Tłuczkiewicza – publicysty, autora audycji radiowych, szefa najważniejszych muzycznych imprez i organizacji polskich i zagranicznych.

Wstęp na sympozjum, odsłuch płyt i koncerty promocyjne w Sferze jest darmowy.

Podczas festiwalu nie zabraknie też klubu festiwalowego, miejsca spotkań muzyków z publicznością i nocnych jam sessions. Urządzono je w miejscu niezwykłym – nieczynnej od lat kultowej restauracji Patria, w samym centrum miasta. Tu również wstęp wolny, z wyjątkiem Jazzowego Dancingu w przedostatnim dniu festiwalu. Do tańca przygrywać będzie Orkiestra Taneczna Melodia i Rytm prowadzona przez Jana Emila Młynarskiego.

Sensacja w Cavatinie

Wayne Shorter dał przed laty znakomity zadymkowy koncert ze swoim kwartetem i Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach, a w 2023 roku w Gliwicach festiwalowym wydarzeniem, retransmitowanym przez telewizję Arte, była efektowna prezentacja kilku jego utworów, w tym fragmentów skomponowanej przez niego pod koniec życia monumentalnej opery „Ifigenia”, przez zespół Esperanzy Spalding i Filharmonię Śląską. Dyrygował tymi zadymkowymi wydarzeniami amerykański mistrz batuty Clark Rundell, specjalizujący się m.in. w muzyce współczesnej, w tym w jazzie.

Wydawało się, że na tym prezentacja orkiestrowych dzieł Shortera się zakończy, ale pewnego dnia Rundell zadzwonił do Jerzego Batyckiego z niezwykłą wiadomością. Otóż po ostatniej prezentacji „Ifigenii” w USA doszło do spotkania z rodziną Shortera w jego domu w Los Angeles. Tam doszło do sensacyjnego wręcz odkrycia.

Dyrygent dowiedział się o istnieniu dużego zestawu pisanych ręcznie przez Shortera i niepublikowanych partytur. Były to m.in. kompozycje dla jazzowych geniuszy – wirtuozów trąbki Milesa Davisa oraz Lee Morgana.

Nie zostały jednak wykorzystane, bo pod koniec lat 60. XX wieku, gdy powstawały, zmieniały się jazzowe klimaty. Nadeszła epoka fusion, muzyki elektronicznej i porwała Milesa Davisa, natomiast Morgan przedwcześnie odszedł z tego świata, zastrzelony przez swoją towarzyszkę życia.

Wszystko to sprawiło, że Shorter swych kompozycji, niezbyt pasujących do ówczesnych nowych trendów, nie upublicznił. Ale gdy teraz po latach obejrzał te nuty Rundell, uznał, że jest to muzyka niesamowita, warta efektownej prezentacji, i szukając takiej możliwości pomyślał o partnerach z Polski, z którymi udało się już zrealizować dwa wielkie koncerty orkiestrowej muzyki Shortera.

Zadzwonił do Jerzego Batyckiego, a ten podchwycił pomysł i w efekcie w sobotę, 21 marca, podczas festiwalowej gali w Cavatina Hall dojdzie do światowego prawykonania nieznanych dotąd kompozycji Shortera sprzed sześćdziesięciu lat.

W drugiej części koncertu – melodyjny jazz skandynawski. Formacja Libretto wybitnego szwedzkiego kontrabasisty Larsa Danielssona zaprezentuje muzykę z najnowszego albumu „Echomyr”.

Znakomici amerykańscy muzycy, których udało się zaangażować do wykonania nieznanych kompozycji Shortera – trębacz Ambrose Akinmusire, saksofonista Dayna Stephens, pianista Sam Harris, gitarzysta Mike Moreno, basista Harish Raghavan i perkusista Kendrick Scott – przylatują do Warszawy już 16 marca.

Próby z Orkiestrą Polskiego Radia będą prowadzone w słynnym radiowym Studiu S3, po czym cała ekipa przyjedzie do Bielska-Białej, a transmisję koncertu w Cavatinie przeprowadzi radiowa Dwójka.

Tak oto bielski festiwal stał się nie tylko imprezą, która kupuje muzyczne produkty, czyli ściąga krążące po świecie ze swymi programami jazzowe znakomitości. Zadymka także kreuje i organizuje wydarzenia na światowym poziomie, czego dowodem będzie koncert „Wayne’s sessions for Miles and Lee”.

– Najlepsi pracują dla nas – mówi z uśmiechem, nie kryjąc satysfakcji, Jerzy Batycki.


Pełny program festiwalu dostępny na www.zadymka.pl

Plakat: Karolina Glanowska

google_news
Kronika Beskidzka prasa