Nieprawdopodobne rzeczy wyrabia w Paryżu Maja Chwalińska. W trzeciej rundzie Polka wygrała z faworyzowaną Marią Sakkari i zameldowała się w czwartej rundzie wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. To największy sukces w jej karierze.
W pierwszym secie sobotniego pojedynku górą była jednak Greczynka. I to zdecydowanie, wygrała 6:1 i wydawało się, że piękny sen Mai Chwalińskiej, 24-letniej zawodniczki bielskiego klubu BKT Advantage, dobiega końca. Polka nie zwiesiła jednak głowy i wygrała drugą partię 6:3. Trzeci set to już popis Mai Chwalińskiej, która grała koncertowo. Maria Sakkari, kiedyś trzecia rakieta świata, była bezradna. Polka wygrała 5:2 i jest w czwartej rundzie, to jej życiowy sukces.
– Nie wiem, co się dzieje, szczerze mówiąc. Mam nadzieję, że to co będę mówić, będzie miało jakiś sens. DziśMaria wiedziała jak ze mną grać, na początku grała świetnie, ja grałam na początku poniżej moich możliwości. Ona nie dała mi dobrze wejść w mecz, więc tutaj wielkie brawa dla niej. Próbowałam walczyć o każdy punkt i po prostu wierzyłam, że może w pewnym momencie to się odwróci. I tak się stało. Nie chciałam skończyć Rolanda Garrosa w taki sposób, nie walcząc. Chciałam po prostu wiedzieć, że mogę przegrać, ale dać z siebie absolutnie wszystko. Z takim nastawieniem wyszłam na tego drugiego seta – mówiła szczęśliwa po zakończeniu meczu dziennikarzowi Eurosportu.
Wcześniej w rozmowie z francuską dziennikarką tuż po meczu, jeszcze na korcie, żartowała, że nie ma jeszcze zarezerwowanego hotelu na drugi tydzień i ma nadzieję, że coś się dla niej znajdzie.
Zachwytu nad grą Bielszczanki nie kryją dziennikarze sportowi. – Można powiedzieć, że jest czarodziejką. Świetnie biega po korcie, ma niesamowite wyczucie piłki, czapki z głów, wygrała swoimi atutami, na swoich warunkach – mówił Adam Romer, redaktor naczelny magazynu TenisKlub. – Piękną historię pisze w Paryżu Maja Chwalińska. Sukces to jedno, ale ile w tym jest technicznego kunsztu, mądrości na korcie. To się po prostu chłonie – napisał na X Maciej Łuczak, dziennikarz Canal Plus Sport.
W czwartej rundzie Chwalińska zmierzy się z Diane Parry lub Amandą Anisimovą. Stawką będzie ćwierćfinał turnieju.




