Na Moście Wolności wspominano poległych strażaków. Uroczystość odbyła się w piątkowe popołudnie, dokładnie w 56. rocznicę tragicznej śmierci pięciu druhów, którzy zginęli w tym miejscu podczas powodzi w 1970 roku.
Z tej okazji w tym miejscu spotkali się przedstawiciele władz samorządowych Cieszyna i Czeskiego Cieszyna, duchowieństwo, służby mundurowe, strażacy oraz mieszkańcy obu miast. Już po raz kolejny, symboliczny wodny most połączył dwa brzegi Olzy.
56 lat temu poziom Olzy wynosił 5,5 m. W Cieszynie zerwany został most wolności, a w rozszalałych nurtach rzeki zginęli strażacy, którzy robili wszystko, żeby go ratować. O tamtej tragedii do dziś przypomina pamiątkowa tablica na dawnej strażnicy granicznej. Upamiętnione zostały na niej nazwiska wszystkich poległych strażaków: Ludwika Bobrzyka (wówczas 30-letniego), Wilhelma Dziadka (29-letniego), Ernesta Jakubca (lat 25), Władysława Sułka (43-letniego) i Andrzeja Topiarza (23-letniego).
Dla uczczenia ich pamięci co roku strażacy tworzą symboliczny most pamięci. Dziś też, w jakże symboliczny sposób, połączył on dwa brzegi Olzy. W tym ważnym momencie nie zabrakło także modlitwy w intencji poległych 56 lat temu druhów i złożenia kwiatów pod wspominaną tablicą pamiątkową.









