Sport Cieszyn

Miłość na starcie i wspólny finisz. 35. Romantyczny Bieg Parami w Ustroniu | ZDJĘCIA

Fot. Michał Cichy

W Ustroniu po raz kolejny sport spotkał się z romantyczną tradycją. Do rywalizacji w 35. Romantycznym Biegu Parami stanęły 42 duety, a o wyniku decydowała nie tylko szybkość, ale również umiejętność wspólnego dotarcia do mety.

Do pokonania była niespełna trzykilometrowa trasa. Najlepiej poradzili sobie z nią Justyna Szczęsna i Bartłomiej Szczęsny z Ustronia. Drugie miejsce przypadło Sabinie Marglewskiej i Dominikowi Greniowi z Wieszowej, natomiast na trzeciej pozycji finiszowali Anna Piekunko i Mateusz Piekunko z Ustronia.

Wynik nie był jednak wyłącznie sprawą indywidualnych możliwości. W tym biegu liczył się łączny czas uzyskany przez parę, a zawodnicy musieli pokonać linię mety, trzymając się za ręce. To właśnie współpraca i zgranie były jednym z najważniejszych elementów rywalizacji.

Organizatorzy przygotowali również klasyfikację według sumy wieku obojga uczestników. W poszczególnych kategoriach triumfowali: Judyta Matuszny i Stanisław Strach z Pogórza – do 20 lat, Kornelia Korzonek i Arkadiusz Korzonek z Pogórza – do 50 lat, Justyna Szczęsna i Bartłomiej Szczęsny – do 70 lat, Anna Piekunko i Mateusz Piekunko – do 100 lat, Alicja Raszyk i Krzysztof Raszyk ze Skoczowa – do 130 lat oraz Sylwia Libardi-Kłyś i Ryszard Kłyś z Gliwic – powyżej 130 lat.

Bieg miał również swoją bardziej widowiskową stronę. Uczestnicy mogli przygotować specjalne stroje, a jury wybrało parę z najlepszym przebraniem. W tej kategorii wyróżnieni zostali ustrońscy lekarze.

Choć na trasie nie brakowało sportowej ambicji, charakter imprezy pozostał niezmienny – najważniejsze było pokonanie dystansu razem. W Ustroniu już po raz 35. udowodniono, że czasem najlepszym sposobem na zwycięstwo jest po prostu biec w tym samym tempie i nie puścić partnera aż do mety.

Więcej o biegu przeczytacie w najbliższym numerze “Głosu Ziemi Cieszyńskiej”.

Fot. Michał Cichy

google_news
Kronika Beskidzka prasa