Część mieszkańców Żywca zgłasza problem z brakiem autobusów MZK przy dojeździe do stacji kolejowej w dzielnicy Zabłocie na pierwszy pociąg w kierunku Bielska-Białej i Katowic. Czy jest szansa na uruchomienie takiego kursu?
O poruszenie tej sprawy poprosiła jedna z czytelniczek.
– Temat od lat jest ciągle aktualny i większość radnych udaje, że go nie słyszy. Potrzebny jest autobus MZK i to również w weekendy, aby zdążyć na pierwsze pociągi w kierunku Bielska-Białej i Katowic. To ma służyć mieszkańcom! W tych wczesnych godzinach duża grupka ludzi wyłania się z uliczek z osiedli i idzie pieszo, aby zdążyć na pociąg. A to naprawdę jest kawał drogi z osiedla Młodych czy 700-lecia. Dodam, że nie zawsze jest bezpiecznie. Służb miejskich i policji brak, a bywa różnie. Lata temu ta komunikacja była zgrana. Powinno się trochę zadbać o mieszkańców – podkreśla mieszkanka Żywca.
Chodzi jej głównie o dojazd autobusem linii nr 1, który obsługuje również część dzielnicy Sporysz. Pytanie trafiło do spółki MZK Żywiec, ale prezes Wojciech Rzyczniak odparł, że w tej sprawie należy kontaktować się z miastem Żywiec, które jest organizatorem transportu publicznego na terenie Żywca i gmin będących w porozumieniu komunalnym. Zatem przekazaliśmy uwagi mieszkanki do Urzędu Miejskiego w Żywcu. Niestety burmistrz Antoni Szlagor nie pozostawia złudzeń, stwierdzając, że miasto nie planuje uruchomienia dodatkowego kursu pozwalającego dotrzeć na pierwszy pociąg w kierunku Katowic.
– Komunikacja miejska jest organizowana z uwzględnieniem potrzeb większej grupy mieszkańców i nie może funkcjonować na zasadzie indywidualnych przewozów dostosowanych do potrzeb pojedynczego pasażera. Dodatkową trudnością jest kwestia synchronizacji rozkładów komunikacji miejskiej z rozkładem jazdy pociągów. Rozkłady pociągów w ciągu roku są wielokrotnie modyfikowane, przez co nie zawsze jest możliwe zapewnienie stałej i ścisłej synchronizacji rozkładu komunikacji miejskiej z rozkładem pociągów. Przy ustalaniu rozkładów
MZK brane są pod uwagę przede wszystkim potrzeby komunikacyjne mieszkańców, liczba potencjalnych pasażerów oraz możliwości organizacyjne i finansowe systemu transportu publicznego. Nie ma możliwości zapewnienia skomunikowania każdego kursu autobusowego z każdym połączeniem kolejowym. Na obecnym etapie, biorąc pod uwagę przedstawione uwarunkowania organizacyjne i ekonomiczne oraz brak wcześniejszych zgłoszeń, nie ma podstaw do uruchomienia dodatkowego kursu MZK wyłącznie w celu obsługi pojedynczego połączenia kolejowego. W przypadku pojawienia się większego, udokumentowanego zapotrzebowania na takie połączenie temat może zostać ponownie przeanalizowany przy okazji kolejnych zmian rozkładu komunikacji miejskiej – stwierdził burmistrz.




