Setne urodziny świętował ostatnio Piotr Sobczyk z Bielska-Białej. W imieniu bielskiego samorządu życzenia, kwiaty i nagrodę przekazała jubilatowi przewodnicząca Rady Miejskiej Dorota Piegzik-Izydorczyk.
Piotr Sobczyk urodził się 27 września 1926 roku w Błażowej, w województwie podkarpackim. Był najmłodszym z dziewięciorga rodzeństwa. Jego życie przypadło na burzliwy czas w historii Polski. Po wojnie odbył służbę wojskową, a następnie podjął pracę w Płomieniu w województwie zachodniopomorskim. To właśnie tam poznał swoją przyszłą żonę, Władysławę. Razem wychowali dwoje dzieci – syna i córkę. W 1961 roku cała rodzina przeprowadziła się do Bielska-Białej. To właśnie z tym miastem Piotr Sobczyk związał swoje dalsze życie i mieszka tu do dziś. Przez lata pracował jako murarz.
Jubilat jest człowiekiem pogodnym, dowcipnym, pomocnym, a przy tym bardzo upartym. To właśnie te cechy sprawiły, że przez kolejne dziesięciolecia pozostał człowiekiem samodzielnym, aktywnym i mającym własne zdanie. Szczególne miejsce w jego sercu zawsze zajmowały rośliny i ukochana działka, na którą jeździł regularnie jeszcze rok temu. Od zawsze kochał również zwierzęta. Chętnie opiekował się różnymi przybłędami, a na działce wiernie towarzyszyła mu kotka Krasanka. W domu natomiast mieszkała papuga Pigi. Lubił także majsterkować.
Dziś Piotr Sobczyk jest ojcem i dziadkiem, a jego rodzina wciąż może cieszyć się jego obecnością. Jego żona Władysława zmarła niestety prawie 30 lat temu.





