W Harmężach w powiecie oświęcimskim kierowca Forda nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna porzucił pojazd, uciekł w pole kukurydzy i ukrył się w mokradłach, ale policjanci i tak go namierzyli.
Do zdarzenia doszło w środę (30 września). Było tuż po godz. 16.00, kiedy policjanci z oświęcimskiej drogówki w Harmężach na ulicy Lachowickiej dali sygnał do zatrzymania się kierowcy Forda na austriackich numerach rejestracyjnych, ponieważ nie miał włączonych świateł dziennych. Kierujący nie miał jednak zamiaru się zatrzymywać – zamiast tego znacznie przyspieszył. Policjanci ruszyli w pościg.
– Na drodze gruntowej w rejonie mostu Bronisław na rzece Wiśle, kierowca porzucił pojazd, a następnie uciekł pieszo w pole kukurydzy. W celu zatrzymania uciekiniera na miejsce zdarzenia skierowano inne patrole. Do poszukiwań włączono również przewodnika z psem służbowym oraz pilota drona- relacjonuje rzeczniczka oświęcimskiej policji asp. szt. Małgorzata Jurecka.
Mężczyzna został zlokalizowany – ukrył się w mokradłach znajdujących się przy Wiśle, już na terenie miejscowości Wola. 35-letni mieszkaniec powiatu pszczyńskiego został zatrzymany. Nie posiadał uprawnień do kierowania. Nie był pod wpływem alkoholu, ale badanie przeprowadzone narkotestem wykazało amfetaminę. Samochód miał założone tablice rejestracyjne nieprzypisane do tego pojazdu. Auto zostało zabezpieczone, a zatrzymany mężczyzna trafił do oświęcimskiej komendy. Do badań toksykologicznych została mu pobrana krew.
Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. a za kierowanie pojazdem mechanicznym po użyciu środków odurzających – kara do trzech lat pozbawienia wolności i co najmniej trzyletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Mężczyzna odpowie również za szereg wykroczeń drogowych, których dopuścił się podczas ucieczki.




