O krok od tragedii było na torach w Czechowicach-Dziedzicach. Kompletnie pijany 29-latek wjechał samochodem osobowym wprost na nasyp kolejowy. Kierowcę zablokowanego na podwyższeniu auta zatrzymali funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei oraz policjanci. Jak przekazała Straż Ochrony Kolei, badanie alkomatem wykazało u mężczyzny aż 1,4 promila alkoholu w organizmie.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, 22 października. Dyżurna ruchu stacji Czechowice-Dziedzice zauważyła samochód znajdujący się w niedozwolonym i skrajnie niebezpiecznym miejscu w rejonie linii kolejowej. O samochodzie natychmiast powiadomiono dyżurnego Posterunku Straży Ochrony Kolei, który skierował na miejsce patrol.
Gdy mundurowi dotarli pod wskazany adres, zastali auto uwięzione na nasypie kolejowym. Obok pojazdu stał 29-letni kierowca. Podczas rozmowy funkcjonariusze SOK od razu wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu. Na miejsce wezwano patrol z Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach, który przebadał 29-latka. Wynik to 1,4 promila. Mężczyzna został zatrzymany i odpowie za swój skrajnie nieodpowiedzialny czyn przed sądem.
Na miejscu pracowali również pracownicy kolei z ISE Czechowice-Dziedzice, którzy szczegółowo sprawdzili stan infrastruktury. Na szczęście kontrola wykazała, że nasyp kolejowy nie został uszkodzony i nie wymaga naprawy. Po zakończeniu policyjnych czynności pojazd został odholowany z terenu kolejowego.



