Zaczęła heklować jako dziesięciolatka, pod okiem mamy, Jadwigi Legierskiej, laureatki Nagrody im. Oskara Kolberga. Dziś sama należy do grona najważniejszych strażniczek tradycji koronki koniakowskiej. Marta Legierska, znana jako „Marta z Kadłubów”, została uhonorowana Nagrodą Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za zasługi dla kultury ludowej. Wyróżnienie wręczono podczas gali „Zasłużeni Razem 2026”.
Koronczarstwo towarzyszy jej od ponad sześciu dekad. W wieku 20 lat rozpoczęła współpracę z Cepelią, a od 1984 roku należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Swoje prace prezentowała m.in. podczas Tygodnia Kultury Beskidzkiej. Tworzy nie tylko tradycyjne „kwiotki”, ale również własne kompozycje, kołnierzyki, bieżniki, rękawiczki i bluzki. Jednym z charakterystycznych motywów jej twórczości są „wrómbki z okienkami”. Za precyzją koronkowych wzorów kryją się lata doświadczenia, doskonała znajomość technik i niezwykła cierpliwość w liczeniu kolejnych oczek.
Ważną częścią tej historii jest rodzinna tradycja. Jej mama, Jadwiga, przekazała córce nie tylko umiejętności, ale i miłość do rękodzieła. Koronki tworzone w rodzinie Legierskich trafiały również na ekrany kin. Prace Jadwigi można było zobaczyć w „Nocach i dniach”, a koronki koniakowskie pojawiły się także w „Potopie” i „Janosiku”.
Marta Legierska nie boi się również nowych pomysłów. W 2024 roku stworzyła „Koronkowy kalendarz” – niezwykłą kompozycję złożoną z 12 autorskich motywów nawiązujących do kolejnych miesięcy i pór roku, połączonych w jeden monumentalny koronkowy obrus.
Na koncie ma już m.in. Nagrodę Rady Gminy Istebna z 2016 roku oraz Nagrodę im. Oskara Kolberga, którą otrzymała w 2017 roku. W tym samym roku koronka koniakowska została wpisana na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
Do przyznania najnowszego wyróżnienia przyczynił się Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej. Wniosek przygotowały Aneta Legierska-Bujok, Ewa Macoszek-Dragon i Barbara Juroszek.
Twórczość Marty Legierskiej można oglądać na wystawie w Karczmie Świstak w Koniakowie. Ekspozycja jest dostępna bezpłatnie. To okazja, by z bliska zobaczyć, jak z nici, szydełka i ogromnej precyzji powstają małe dzieła sztuki, które od pokoleń rozsławiają Beskid Śląski.



