Cieszyn Kultura i rozrywka

Rezerwat autentyczności w świecie symulacji

Fot. Michał Cichy

„Pod naciskiem” – taki tytuł nosi wystawa prac dyplomowych studentów Instytutu Sztuk Plastycznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Filii w Cieszynie, którą można oglądać w Muzeum Drukarstwa. W środę, 25 lutego, odbył się jej wernisaż.

Choć grafika z założenia pozwala na tworzenie wielu odbitek, w tradycyjnym warsztacie nie istnieją dwie identyczne. Każde nałożenie farby, siła docisku prasy czy wilgotność papieru, a szczególnie ślad ręki artysty czyni z każdego egzemplarza z serii obiekt unikatowy i nadaje klasycznej grafice warsztatowej wartość humanistyczną. W świecie zdominowanym przez algorytmy, grafika warsztatowa przypomina o fizycznej obecności człowieka, o trudzie rzemiosła i o pięknie niedoskonałości. Jest ona swoistym „rezerwatem” autentyczności w świecie symulacji.

To między innymi z tego powodu studentki i studenci kierunku grafika w Instytucie Sztuk Plastycznych na Wydziale Sztuki i Nauk o Edukacji Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie wybierają tradycyjne techniki do realizacji dyplomów artystycznych. Różnorodność pracowni graficznych, reprezentujących klasyczne techniki graficzne pozwala na pełne akademickie kształcenie w tej wyjątkowej dziedzinie sztuk wizualnych. Obok technik wypukłodrukowych z wyraźną dominacją linorytów, w pracowniach Instytutu realizowane są wklęsłodruki: akwaforta, akwatinta oraz druki płaskie litografia, algrafia, serigrafia.

Prezentowane na wystawie cykle prac graficznych z ostatnich kilku lat to zaledwie mały wybór z wielu interesujących dyplomów artystycznych, które powstały pod kierunkiem Adama Czecha, Katarzyny Gieleckiej-Grzemskiej, Krzysztofa Pasztuły, Natalii Pawlus, Jarosława Skutnika i Anny Wajdy – nauczycielek i nauczycieli akademickich prowadzących pracownie graficzne w Instytucie.

Prace dyplomowe, obok różnorodności tematycznej wyróżnia bogactwo użytych rozwiązań formalnych. Grafiki, przeważnie wielkoformatowe, określają sposób postrzegania otaczającej rzeczywistości przez młodych artystów. Pięcioletni cykl kształcenia uwieńczony graficznym dyplomem jest dla wielu autorów początkiem niepewnej drogi artystycznej, gdzie odbiór (ich autorskich poszukiwań), rozumienie sztuki pozbawionej akademickiego, bezpiecznego wsparcia weryfikowany jest przez komercyjnego odbiorcę. Grafika warsztatowa nieczęsto „gości” w domach czy przestrzeniach publicznych, bo wypierana jest przez masową produkcję „dekoracyjnych obrazów – obiektów” zaspokajających przeciętny gust konsumencki. Młodzi adepci sztuki, których prace noszą dziś znamiona niepowtarzalnego piękna i prezentują wartość graficznego rzemiosła będą się mierzyć z tym światem zalgorytmizowanej estetyki, nierzadko zatracając swoją z wielkim trudem budowaną tożsamość artystyczną. Oglądający wystawę powinni przyjąć (przynajmniej w małej części) na siebie ciężar wspierania ich artystycznych wizji i wzmacniania głębokiej, artystycznej postawy przejawiającej się w kunszcie graficznego ujęcia. To wsparcie może okazać się fundamentem nowego, przepełnionego wartościową pracą twórczą życia.

Ekspozycję można oglądać do 22 marca.

Fot. Michał Cichy

google_news
Kronika Beskidzka prasa