Ponad ćwierć miliarda złotych może kosztować budowa nowej Banialuki w Bielsku-Białej. Miasto złożyło już wniosek o pozwolenie na budowę, jednak prace nie ruszą bez zewnętrznego dofinansowania.
„Przestrzeń splotów dla Teatru Lalek, Biblioteki i dotychczasowych funkcji targowej i parkingu przy ulicy Broniewskiego” – tak brzmi oficjalna nazwa zamierzenia budowlanego, dla którego Ratusz stara się o pozwolenie. Formalnie wniosek został złożony w ostatnich dniach grudnia. – Projekt budowlany jest już gotowy, wykonawczy otrzymamy wiosną – mówi naczelnik inwestycji Michał Ciok.
Projekt przygotowuje pracownia P2PA z Wrocławia, która blisko dwa lata temu wygrała konkurs na koncepcję architektoniczno-urbanistyczną. Zgodnie z wytycznymi, w nowej siedzibie Banialuki zaprojektowano trzy sceny, w tym główną na około 200 widzów. W obiekcie znajdą się również magazyny, studia nagrań, pomieszczenia techniczne oraz garderoby z zapleczem. W drugim budynku zaplanowano tzw. „zieloną bibliotekę” Książnicy Beskidzkiej z czytelnią, kawiarnią, strefą rodzinną i biurami. Całość uzupełni podziemny parking na ok. 100 miejsc. Wobec protestów mieszkańców osiedla Grunwaldzkiego władze miasta od początku deklarowały, że na parkingu naziemnym utrzymana zostanie funkcja targowa.
Choć w warunkach konkursu widniał zapis, że koszt budowy ma zamknąć się w kwocie 100 mln zł, dziś wiadomo, że kwota ta będzie ponad dwukrotnie wyższa. Dokładny kosztorys inwestorski będzie gotowy wiosną wraz z projektem wykonawczym, ale szacuje się, że wartość inwestycji przekroczy 250 mln zł. Miasto czyni obecnie starania, aby pozyskać fundusze zewnętrzne. Od momentu uzyskania pozwolenia na budowę nowej Banialuki, urzędnicy będą mieli trzy lata na rozpoczęcie prac. Po tym terminie pozwolenie wygaśnie, a kwota 7 mln zł wydane na przygotowanie dokumentacji projektowej bezpowrotnie przepadnie.
Bartłomiej Kawalec




