Bielsko-Biała Wydarzenia

Bielska prapremiera animacji o orzełku. Przy filmie pracowało siedemset osób

Fot. Paweł Sowa/Wydział Prasowy UMBB

Ciepła opowieść dla dzieci łącząca przygodę, humor i pozytywny przekaz. Taki jest „Orzełek Iggy”, animacja bielskiego studia Orangeanimation. Prapremiera tej produkcji odbyła się w poniedziałkowy wieczór, 2 lutego, w bielskim kinie Helios.

Reżyserem animacji jest Bartosz Kędzierski, a miasto Bielsko-Biała – pierwsza Polska Stolica Kultury – jest partnerem filmu. „Orzełek Iggy” rekomendowany jest widzom od 6. roku życia. Do kin w całej Polsce wejdzie 6 lutego. Film został objęty honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka oraz Biblioteki Narodowej, a jego premiera odbywa się pod honorowym patronatem Ministra Edukacji.

Podczas oglądania animacji dzieci mogą się śmiać, kibicować bohaterom i przeżywać ekscytujące przygody, a rodzice mają pewność, że obcują z historią mądrą, bezpieczną i niosącą pozytywny przekaz. Bo „Orzełek Iggy” to wartościowy obraz o tym, co naprawdę ważne – przyjaźni, odpowiedzialności, rodzinie i podążaniu za marzeniami.

Po projekcji filmu w kinie Helios odbyła się rozmowa z twórcami. Na kanapach zasiedli reżyser, producenci, twórca muzyki Michał Szabłowski, dyrektor artystyczny Krystian Dulnik, ale też młodzi, którzy użyczyli głosów głównym bohaterom: Antonina Baduchowska – głos Ewy i Tymoteusz Gliszczyński – głos Iggiego. Swoich głosów bohaterom filmu użyczają też Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygant, Danuta Stenka, Anna Seniuk, Hanna Śleszyńska i Abelard Giza.

Reżyser Bartosz Kędzierski mówił, że pomysł na „Orzełka Iggiego” zrodził się w jego głowie już dawno. – To było ponad piętnaście lat temu, kiedy powstał serial „Tato! Tato! Tato!”, pokazujący rozmowy syna z ojcem – obaj są orłami mieszkającymi w gnieździe – mówił. – I te rozmowy orłów sprowokowały pomysł, że być może warto opowiedzieć dłuższą historię na ten temat, ale w zupełnie innym wydaniu, takim dla dzieciaków, bardziej familijnym, osadzonym w świecie, jaki znamy my – ludzie. Wszystko po to, aby pokazać, że świat ptaków, o którym opowiadamy, to tak naprawdę nasz świat.

– To była bardzo trudna praca – przyznawał z kolei producent filmu Paweł Pewny z bielskiego studia Orangeanimation. – Produkcja trwała pięć lat. Było żmudnie i ciężko, przeżywaliśmy dużo zawirowań jakościowych, bo chcieliśmy zrobić to jak najlepiej. Przy filmie pracowało prawie siedemset osób. Sama organizacja pracy dla tej liczby ludzi jest niewiarygodna. Do tego mieliśmy specjalistów z czterech kontynentów, reżyserem animacji był Amerykanin Simon Len odpowiedzialny m.in. za Space Jam – to akurat wielka frajda pracować z tym człowiekiem, który otworzył nam oczy na świat i spowodował, że jakość filmu jest zupełnie inna.

Mały orzełek Iggy co noc śni, że lata w przestworzach z wymyślonym przyjacielem Felixem, czyli robi coś, czego ptaki w świecie, w którym żyje, już dawno nie robią. Do tego Iggy nienawidzi szkoły. I trudno się dziwić. Tam wszyscy wlepiają swoje nosy w smartfony i tablety. Tymczasem Iggy ma marzenia i z pomocą Felixa i Ewy – nowej uczennicy w szkole – próbuje je realizować. Pomaga mu też bibliotekarka, która wierzy, że ptaki mogą latać. W dowód tego wypożycza Iggiemu uratowaną przed zniszczeniem „Mitologię ptaków” – starą księgę przywołującą zapomnianą historię gatunku.

Fot. Kino Świat

– To przede wszystkim film o dziecięcych marzeniach, o tym, że warto marzyć, nawet jeśli te marzenia są zupełnie szalone, bo może kiedyś tak się zdarzy, że będzie można te marzenia spełnić. Ale kiedy już do czegoś takiego dojdzie, to warto się też zastanowić, czy od tego marzenia jeszcze ważniejsze nie są rzeczy wokół nas – przyjaciele, rodzina, po prostu inni – mówi reżyser Bartosz Kędzierski.

Barbara i Paweł Pewni z bielskiego studia Orangeanimation zdradzili, że już pracują nad „Orzełkiem Iggim 2”.

google_news
Kronika Beskidzka prasa