Ośrodek Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej podsumował 2025 r. W tym czasie mieszkańcy powiatu cieszyńskiego skorzystali z usług prowadzonej tam izby wytrzeźwień prawie 1300 razy.
Ośrodek Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej to jednostka budżetowa miasta, łącząca funkcje izby wytrzeźwień z działaniami profilaktycznymi i motywującymi do leczenia. Na co dzień bielska izba wytrzeźwień udziela opieki osobom nietrzeźwym, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu, albo zagrażają życiu i zdrowiu innych. W 2025 r. placówka przyjmowała takie osoby 7203 razy. To o 70 razy mniej niż w 2024 r. i o 379 razy więcej niż w 2023 r.
– 7203 doprowadzonych to wysoka liczba, ale dla nas – z naszą pojemnością łóżkową – to dobry wynik. Do tego dochodzi ściągalność na poziomie 36 procent – stwierdza Iwona Zaporowska, dyrektor Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej.
Dodaje, że 2025 rok w kierowanej przez nią placówce był spokojny i ustabilizowany. – Nic nietypowego się nie działo. Na przykład niewiele razy musieliśmy wzywać karetki pogotowia. Do tego cieszy, że przyjęliśmy zaledwie siedmiu nieletnich. Poza tym zaś nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło – komentuje Iwona Zaporowska.
Z przedstawionych przez ośrodek danych wynika, że w ciągu 12 miesięcy ubiegłego roku do bielskiej izby wytrzeźwień mieszkańcy i turyści z powiatu cieszyńskiego trafiali 1 299 razy (w tym 153 razy przyjmowano kobiety). To o 170 przyjęć mniej niż w roku 2024.
Najczęściej pijani byli transportowani z Cieszyna (468 razy), Ustronia (180) i gminy Skoczów (165). W dalszej kolejności „pensjonariusze” pochodzili z gmin Istebna (94 przyjęć), Wisła (90), Goleszów (65) i Zebrzydowice (64). Najrzadziej wożono nietrzeźwych do Bielska-Białej z gmin Brenna (47 razy), Chybie (40), Strumień (38), Hażlach (35) i Dębowiec (13).
– Statystyka dotycząca powiatu cieszyńskiego na tle innych nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Liczby pozostają na poziomie z lat ubiegłych, więc niewiele nowego można powiedzieć. Ale to generalnie dobrze, bo z tych zestawień płynie do gmin sygnał, iż nic niepokojącego się nie dzieje – tłumaczy Iwona Zaporowska.
Co jednak dla jednych jest dobre, u innych budzi kontrowersje. W styczniu Rada Miejska Cieszyna przyjęła uchwałę o przekazaniu 182 tys. zł bielskiemu Ośrodkowi Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym. – Środki te dotyczą obsługi mieszkańców Cieszyna w Izbie Wytrzeźwień. Na Komisji Spraw Społecznych zapytałam, czy obsługa dotyczy mieszkańców miasta i czy podlega to weryfikacji – wyjaśnia radna Joanna Buzek i tłumaczy, że przekazane pieniądze to nie jedyny miejski koszt, jaki generują pijani nad Olzą. Dochodzą bowiem jeszcze koszty etatów w Straży Miejskiej w Cieszynie oraz transportu.
Tymczasem – jak podaje radna – rekordzista był przewożony znad Olzy do Bielska-Białej – ponad 30 razy. – Odpowiedzmy sobie na pytanie, na co moglibyśmy wydać te pieniądze w Cieszynie? Ja na przykład chciałabym na remont boiska na osiedlu Piastowskim. Może mielibyśmy sportowców zamiast tej „turystyki” do Bielska-Białej!? Ciężko radnym głosuje się „za” na takie dotacje – dodaje cieszyńska radna.




