Wydarzenia Bielsko-Biała

Drakońska kara dla bramkarza: pięć lat zawieszenia po meczu w Bielsku-Białej

Bramkarz Sokoła Kleczew podejrzany o tzw. match-fixing w meczu z Rekordem Bielsko-Biała w sierpniu ubiegłego roku, otrzymał karę łączną pięciu lat zakazu udziału we wszelkiej działalności związanej z piłką nożną.

Wymierzyła ją Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej na dzisiejszym (11 marca). Postanowienie nie jest jeszcze prawomocne.

O sprawie już pisaliśmy. Chodzi o mecz z 15 sierpnia ubiegłego roku o mistrzostwo drugiej ligi, w którym Rekord Bielsko-Biała zmierzył się z Sokołem Kleczew. Bramkarz Sokoła podał piłkę wprost pod nogi zawodnika Rekordu, a później nie próbował mu przeszkodzić we wpakowaniu piłki do siatki.

Komisja uznała, że doszło do próby ustawienia wyniku meczu. To najcięższy zarzut, jaki może usłyszeć zawodowy sportowiec, uderzający bezpośrednio w fundamenty uczciwej rywalizacji. Za to przewinienie zawodnik został ukarany dwuletnim zakazem udziału w jakiejkolwiek działalności związanej z piłką nożną. Jednak to nie koniec listy przewinień, które pogrążyły obwinionego.

Osobny wątek sprawy dotyczył niedozwolonych zakładów bukmacherskich. Proceder ten miał trwać niemal trzy lata – od września 2022 roku aż do połowy sierpnia 2025 roku. Systematyczne łamanie przepisów zakazujących piłkarzom typowania wyników skutkowało kolejną karą, tym razem w wymiarze trzech lat.

Ostatecznie bramkarz Sokoła ukarany został karą dyskwalifikacji w łącznym wymiarze pięciu lat. Postanowienie ma rygor natychmiastowej wykonalności, ale piłkarze może złożyć odwołanie.

Ponadto w sprawie podejrzenia ustawienia meczu od kilku miesięcy postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowego w Bielsku-Białej. Śledczy powołali m.in. biegłego i dysponują raportem firmy Sportradar, który był podstawą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przez PZPN.

google_news
Kronika Beskidzka prasa