Intensywne opady śniegu w sobotni wieczór doprowadziły do komunikacyjnego paraliżu. Samochody nie mogły sforsować nawet niewielkich górek, karetka pogotowia utknęła w rowie, a inna brała udział w wypadku. Ciężarówki zablokowały ruch na łączniku S1 z Żywca na Cieszyn.
W sobotni wieczór doszło do groźnego zdarzenia na S52 w rejonie Rudawki, gdzie ratownicy medyczni brali udział w obsłudze zdarzenia drogowego i sami stali się ofiarami drogowej aury. W stojący na sygnałach ambulans, który udzielał pomocy medycznej, uderzyła osobówka. Siła uderzenia była na tyle duża, że karetka została wyłączona z dalszej służby i wymagała natychmiastowej wymiany na inny pojazd.
Śnieżyca zmusiła służby do wykorzystania specjalistycznego sprzętu. W jednym z trudno dostępnych rejonów, gdzie karetka nie miała szans podjechać, konieczna była skomplikowana ewakuacja pacjenta. Dzięki wsparciu bielskich strażaków oraz wykorzystaniu quada z napędem gąsienicowym, pacjent został sprawnie i bezpiecznie przetransportowany do ambulansu – relacjonują służby medyczne. Inny zespół ratownictwa medycznego utknął w przydrożnym rowie. Z opresji ratowników wyciągnęli strażacy z OSP Komorowice Krakowskie, którzy błyskawicznie wyciągnęli pojazd.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zdjęcie nogi z gazu i ułatwianie przejazdu pojazdom uprzywilejowanym. Pod grubą warstwą śniegu często znajduje się lód.




