Wydarzenia Czechowice-Dziedzice

Dworzec ma być gotowy na wiosnę

Trwająca od jesieni 2022 roku modernizacja dworca w Czechowicach-Dziedzicach przeciąga się i wystawia cierpliwość pasażerów na wielką próbę. Nie ma najmniejszych szans, by obiekt został oddany w lutym, ale inwestor zapewnia, że finał prac jest już bliski.

Według pierwotnych założeń pierwsi podróżni mieli skorzystać z odrestaurowanego obiektu wiosną 2024 roku. Dziś wiadomo, że opóźnienie wyniesie co najmniej dwa lata. Przyczyną przesunięcia terminów były liczne roboty dodatkowe, których nie przewidziano na etapie wstępnym. Spore zamieszanie wprowadziło wpisanie w zeszłym roku do wojewódzkiego rejestru zabytków dawnego posterunku rewidentów. Finalnie skutkowało to koniecznością podpisania kilku aneksów do umowy z wykonawcą. Według ostatnich deklaracji sprzed kilku miesięcy dworzec miał zostać ukończony w lutym tego roku.

O to, czy termin będzie dotrzymany, zapytaliśmy w PKP SA. Inwestor przekazuje, że końcówka roku była okresem intensywnych działań wykończeniowych. Osoby przechodzące w pobliżu dworca mogły zauważyć postępy w otoczeniu budynku. Wśród najważniejszych zrealizowanych ostatnio zadań wymienia się infrastrukturę pasażerską, w tym montaż wiaty od strony peronów oraz instalację elektronicznych tablic informacji pasażerskiej. Wokół obiektu pojawiły się również elementy małej architektury, w tym ławki, kosze na śmieci oraz docelowe oznakowanie. Trwają także ostatnie szlify i prace wykończeniowe wewnątrz historycznego obiektu.

Obecnie wykonawca zbliża się do zakończenia robót budowlanych. To jednak nie oznacza natychmiastowego otwarcia dworca dla podróżnych. – Następnie rozpoczną się odbiory, które powinny potrwać do końca pierwszego kwartału – informuje PKP SA. Oznacza to, że realnym terminem, w którym pasażerowie wejdą do nowo wyremontowanych poczekalni, jest wiosna. Dokładna data zależy od sprawności przebiegu odbiorów technicznych oraz uzyskania wszystkich niezbędnych pozwoleń administracyjnych na użytkowanie obiektu.

Inwestor zapytany o ostateczny koszt prac uchyla się od odpowiedzi i zapewnia, że zostanie podany po zakończeniu inwestycji. Według umowy z 2022 roku koszt prac miał przekroczyć 47 mln zł.

bak

google_news
Kronika Beskidzka prasa