Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal podczas konkursu skoków na dużej skoczni w Predazzo. Bielszczanin po pierwszej serii był czwarty, ale znowu zachował spokojną głowę i wytrzymał presję.
W pierwszej serii zawodnik LKS Klimczok Bystra, srebrny medalista ze skoczni normalnej, skoczył na odległość 133 m, co dało mu czwarte miejsce, a więc identycznie jak na skoczni normalnej. Pierwszy był Japończyk Ren Nikaido, drugi Słoweniec Domen Prevc, a trzeci Norweg Eriksen Sundal.
W drugiej serii Tomasiak znów wykazał się zimną głową i zrobił swoje. Skoczył 138,5 metra, uzyskał łącznie 291 punktów i wskoczył na pierwsze miejsce. I znowu mieliśmy deja vu ze skoczni normalnej. Kristoffer Eriksen Sundal skoczył słabiej od Bielszczanina, który ostatecznie zdobył brązowy medal.
– Emocje szybciej opadły niż na normalnej skoczni, ale radość jest taka sama. Po treningach byłem najpierw spokojny, a potem pojawił się lekki niepokój, choć na zawodach starałem się o tym nie myśleć. Pozdrawiam wszystkich kibiców, serdecznie dziękuję za doping i emocje – powiedział po zawodach Kacper Tomasiak dla TVP Sport.
W pierwszej serii spośród zawodników z Beskidów najpierw pokazał się na dużej skoczni w Predazzo Paweł Wąsek, Ustronianin z WSS Wisła. Uzyskując 129,5 metra i po pierwszej serii był dwunasty. Drugi skok Wąska był już nieco słabszy. Ostatecznie uplasował się na 14. miejscu.
Mistrzem olimpijskim został Domen Prevc, a wicemistrzem Ren Nikaido.




