Wydarzenia

Prapremiera w rytmie problemów młodzieży. Mocny spektakl Banialuki na Pigalu

W nietypowej scenerii, w pierwszy wieczór Dni Bielska-Białej, swe najnowsze przedstawienie „Sajlen Disko” zaprezentował Teatr Lalek Banialuka. Miało ono bowiem prapremierę na popularnym wśród młodzieży Pigalu, czyli placu Bolesława Chrobrego. Nowa, jednorazowa siedziba teatru okazała się strzałem w dziesiątkę, zgromadziła liczną publiczność gorąco oklaskującą spektakl.

Autor „Sajlen Disko”, ceniony bielski dramaturg Artur Pałyga, dotknął ważnego i trudnego problemu, jakim w epoce wirtualnej rzeczywistości są toksyczne nieraz relacje między szkolnymi rówieśnikami oraz rodzicami i dziećmi. Bohaterka spektaklu Emma (w tej roli Martyna Gajak-Grzeszczyk) to dziewczyna zagubiona z życiu, wycofana, milcząca (stąd jej przezwisko Sajlen Disko), wciągnięta w wir cyfrowej rzeczywistości narzucającej obce jej wzory zachowania. Przestaje być sobą, staje się czymś w rodzaju awatara. A na takie awatary poluje Obłąkany Maszynista rollercoastera (Konrad Ignatowski), łudząc je wejściem do nowego, pięknego świata. To współczesny odpowiednik diabła, któremu dawniej zaprzedawano duszę, by zdobyć bogactwo, prestiż, miłość. Teraz liczy się sukces, którym jest wyróżnienie się wśród rówieśników, a uczucia idą w odstawkę, gdy młodzi dbają tylko o siebie i kopiują brane z internetu wzorce egoistycznych, nieszczerych zachowań.

Emma nie daje się jednak wciągnąć w taką szaleńczą życiową jazdę bez trzymanki. Przejmuję się losem Oli, koleżanki zaszczutej przez koleżanki i kolegów z klasy. Świetnym pomysłem reżysera Pawła Chomczyka i scenografa Sebastiana Łukaszuka jest przedstawienie ich twarzy jako powiększonych emotikonów. Te emotki szyderczo mówią hejtowanej Oli, że jeśli idzie się powiesić, to dadzą jej prezent – sznur. Ola znika, a Emma nie może się pogodzić z tym, że w porę nie zareagowała, nie miała odwagi, by powstrzymać szkolny krąg przemocy. W spektaklu dostaje się też rodzicom, którzy chcą dobrze wychować swoje dzieci, ale stosują nieodpowiednie metody i argumenty.

Czy bezradność wobec hejtu i złych wzorców epoki internetu można przełamać? Spektakl Artura Pałygi niesie taką nadzieję. Emma, wspierana przez Skoczogonka, niezwykłą postać efektownie zagraną przez Magdalenę Obidowską, przełamuje w końcu swoją bierność, staje się sobą, a nie awatarem. A wszystko to przy pulsującej rytmami techno i rapu muzyce Piotra Klimka, znakomicie budującej klimat spektaklu, o którym trudno zapomnieć i długo można dyskutować. Tak właśnie będzie w najbliższych miesiącach już w Banialuce, a nie na Pigalu. Zaplanowano tam 15 zamkniętych prezentacji „Sajlen Disko” dla zaproszonej młodzieży z bielskich szkół, połączonych z dyskusją z udziałem psychologa.

Spektakl, adresowany do młodzieży oraz dorosłych, powstał w ramach programu „Spleceni z miastem”, przygotowanego przez Wydział Polityki Społecznej bielskiego Urzędu Miejskiego, a współfinansowanego ze środków unijnych.

google_news