W sobotę i niedzielę (7 i 8 marca) w Makowie Podhalańskim trwała druga edycja Święta Kobiety Gór. Przy tej okazji podjęto próbę bicia rekordu Polski na najdłuższy sznur korali.
Dwudniowe wydarzenie przyciągnęło tłumy osób nie tylko z gminy Maków Podhalański, ale i z innych. I nie ma się czemu dziwić, bo nie dość, że program imprezy był bardzo bogaty, to w dodatku dopisała wspaniała pogoda słoneczna.
W programie wydarzenia było m.in.: Góralskie gotowanie z pokazami i degustacjami tradycyjnych potraw, Marsz Kobiet Gór w nordic walking, występ góralskiego kabaretu „Śleboda”, występy zespołów regionalnych „Babiogórzanie-Polana Makowska” z Makowa Podhalańskiego, „Zbyrcok” z Juszczyna, „Kojsowiocki” z Kojszówki, „Malikowski Groń” z Grzechyni, „Cieślica” z Zawoi, „Sidzinianki” z Sidziny, „Ziemia Suska” z Suchej Beskidzkiej, a także zespołu „Lavender”, „Chóru z Gór” czy Katarzyny Nowak-Chmiel. W stolicy haftu, jaką jest Maków Podhalański, nie mogło oczywiście zabraknąć i warsztatów hafciarskich.
Ale jednym z głównych wydarzeń była próba bicia rekordu Polski w przygotowanym najdłuższym sznurze korali. Uściślając chodziło o ręczne wykonanie drewnianych korali.
– To symbol kobiecej siły, piękna i góralskiej tradycji! – podkreśla pisarka Irena Małysa, pomysłodawczyni i jedna z organizatorek Święta Kobiety Gór.
ako, że w ubiegłym roku sznur korali mierzył 100 metrów, to w tym roku przymierzano się do zrobienia ponad 150 metrów. Jak się okazało było zdecydowanie lepiej, bo sznur korali ostatecznie liczył 211 metrów i tym samym tyle wynosi nowy rekord Polski!


















































