XXXI Dożynki Ekumeniczne w Brennej, które odbyły się w miniony weekend, różniły się znacznie od święta plonów z poprzednich lat. Na skromniejszy program wpłynęły obostrzenia koronawirusowe.
– Cieszymy się, że w tych trudnych czasach udało się kontynuować tradycję – podkreśla wójt Jerzy Pilch. Zabrakło barwnego i bogatego w scenki korowodu, ale był obrzęd podczas nabożeństwa ekumenicznego w breńskim kościele katolickim.
W amfiteatrze koncertowali: Rodzinna Grupa Pieśni i Tańca “Kotarzanie”, Zespół Regionalny “Brenna” im. Józefa Macha, Orkiestra Dęta Czesława Grenia, Chór “Benedictus”, Zespół Regionalny “Mała Brenna” i Kapela “Maliniorze”.
dobrze, że się odbyły, bo pogoda raczej łaskawa nie była.
A tak w ogóle, to coś centaralnie było, czy każdy sobie rzepkę skrobie, przy kaprysach aury rzecz oczywiście oczywista, mini centralne rozsądne raczej było.
Co tam pogoda, w kościele, amfiteatrze jej nie trzeba, czekaj na “los”.
A nie w zasadzie? Znowu filozof?
znowu dzieciuchowata się odezwała.
Każdy wójt na swój strój. Skromne ale odbyły się, w innych gminach przeszkodził bardziej koronawirus, ani nie wspomniano. Fajne uzasadnienie w niektórych przypadkach, o ile roboty mniej przy więcej.