Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn Czechowice-Dziedzice Żywiec

Szpital z historią i… przyszłością | WIDEO

Fot. Magdalena Nycz

„Dobro chorego na pierwszym miejscu” – taką dewizą kieruje się personel Szpitala Kolejowego w Wilkowicach-Bystrej. Placówka, położona malowniczo na stoku Magurki, powstała z myślą o chorych na gruźlicę kolejarzach. Dziś funkcjonuje tu pięć oddziałów, a dyrekcja czyni wiele starań w kierunku rozwoju części rehabilitacyjnej. Zapraszamy do obejrzenia reportażu filmowego Beskidzkiej TV o miejscu z niezwykle długą historią…

Początki placówki sięgają 1926 roku. To wtedy Kolejowa Kasa Chorych postanowiła wybudować dom wypoczynkowy dla swoich pracowników. Z uwagi na trudności z hospitalizacją chorych na gruźlicę kolejarzy i ich rodzin, w trakcie budowy zmieniono plany. Na malowniczym stoku Magurki, zamiast domu wypoczynkowego, powstało 120-łóżkowe Sanatorium Przeciwgruźlicze. Oddano je w listopadzie 1930 roku. W czasie wojny okupant urządził w sanatorium dom wypoczynkowy, a później – ośrodek rehabilitacyjny dla rannych żołnierzy. Działalność sanatorium wznowiono jesienią 1945 roku.

W 1985 roku w miejsce Sanatorium Przeciwgruźliczego powołano Szpital Kolejowy. W 1998 roku, wskutek reform w służbie zdrowia, placówka została Samodzielnym Publicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej. Zachowano jednak nazwę Szpital Kolejowy jako symbol ciągłości i wysokiej jakości świadczonych usług medycznych. Dziś Szpital Kolejowy w Wilkowicach-Bystrej jest jednostką ochrony zdrowia samorządu województwa śląskiego.

W szpitalu działają oddziały: wewnętrzny, medycyny paliatywnej, pulmonologiczny, rehabilitacji ogólnoustrojowej oraz rehabilitacji neurologicznej. Są też poradnie specjalistyczne: pulmonologiczna, kardiologiczna, neurologiczna, rehabilitacyjna oraz medycyny paliatywnej. – Dysponujemy doświadczoną kadrą personelu leczniczego, który z pasją wykonuje swoje obowiązki na każdym etapie terapii pacjenta, a hasło, które nam przyświeca, brzmi „Dobro chorego na pierwszym miejscu” – mówi dyrektor szpitala Ireneusz Staniek. – Personel szpitala jest bardzo dobrze wykwalifikowany i ogromnie zaangażowany w pracę szpitala. Pracują tu osoby często z trzydziesto-, a nawet czterdziestoletnim stażem – dodaje Mariola Bauer-Muraczewska, lekarz kierujący Oddziałem Chorób Wewnętrznych.

Szpital może pochwalić się między innymi sprzętem pozyskanym od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. – Jest to sprzęt bardzo nowoczesny, umożliwiający pełne badanie czynnościowe naszych pacjentów i ocenę czynnościową pacjentów pulmonologicznych, zarówno z oddziału, jak i poradni pulmonologicznej – mówi Paweł Pęcikiewicz, kierownik Oddziału Pulmonologii.

Szpital współpracuje również z okolicznymi uczelniami. – Od dwudziestu lat Szpital Kolejowy czynnie bierze udział w pracach i w powstawaniu Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Bielsko-Bielskiego – mówi Łukasz Sitek, zastępca dyrektora ds. rozwoju szpitala. – Mamy współpracę ze studentami. Jedna z pracownic szpitala jest też wykładowcą na Uniwersytecie, na Wydziale Nauk o Zdrowiu. No i oczywiście współpracujemy w postaci szkolenia przyszłej kadry medycznej.

Władze szpitala zamierzają rozwijać placówkę w kierunku rehabilitacji – ogólnoustrojowej, neurologicznej i pulmonologicznej. – Chcemy w najbliższym czasie doposażyć nasz szpital w sprzęt rehabilitacyjny i głównie w tym kierunku dążymy. W tym roku pozyskaliśmy na to znaczną część środków z zewnątrz – mówi dyrektor Ireneusz Staniek. – Natomiast w przyszłym roku zamierzamy wykonać modernizację trzeciego piętra oddziału, które na razie jest niezagospodarowane, tak aby rozszerzyć oddziały rehabilitacyjne.

Dyrektor szpitala Ireneusz Staniek (z lewej)  i zastępca dyrektora ds. rozwoju szpitala Łukasz Sitek

google_news
Kronika Beskidzka prasa