Wydarzenia Wadowice

Wojewoda małopolski nie daje zgody na zamknięcie oddziału w Wadowicach

Starosta wadowicki Mirosław Sordyl (z lewej) i wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Fot. Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie

Wczoraj (26 stycznia) wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar przekazał staroście wadowickiemu Mirosławowi Sordylowi decyzję o odroczeniu zawieszenia działalności oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Powiatowym w Wadowicach.

O zapowiedziach zawieszenia działalności oddziału ginekologiczno-położniczego, a także oddziału noworodków i wcześniaków, pisaliśmy – TUTAJ. Z kolei o protestach – TUTAJ, a o stanowisku Zarządu Powiatu Wadowickiego – TUTAJ.

Jak informuje biuro prasowe Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie 2 stycznia tego roku do wojewody Krzysztofa Jana Klęczara wpłynął wniosek Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wadowicach datowany na 31 grudnia 2025 roku o wyrażenie zgody na czasowe zaprzestanie działalności leczniczej: oddziału ginekologiczno-położniczego, oddziału noworodków i wcześniaków, punktu przyjęć oddziału ginekologiczno-położniczego oraz pracowni USG oddziału ginekologiczno-położniczego od 1 lutego do 31 lipca 2026 roku. Natomiast pismem z 20 stycznia starosta wadowicki wystosował do wojewody pismo o przedłużenie terminu wydania decyzji w tej sprawie z uwagi na konieczność powołania przez Zarząd Powiatu zespołu kontrolnego oraz skierowania go do ZZOZ-u w Wadowicach celem zbadania sytuacji.

– Nie wyrażam zgody na to, aby oddział ginekologiczno-położniczy został zamknięty. Odbyłem szereg rozmów na ten temat ze specjalistami, spotkałem się z dyrektorami Wydziału Prawnego i Nadzoru oraz Wydziału Zdrowia Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, rozmawiałem też z konsultantem wojewódzkim w tej dziedzinie, a także z przedstawicielami dyrekcji Narodowego Funduszu Zdrowia. Wszyscy jesteśmy zgodni, że mieszkanki powiatu wadowickiego, kobiety, które chcą rodzić swoje dzieci w wadowickim szpitalu, zasługują na to, by ten oddział pozostał. Warto też podkreślić, że ponad 550 porodów rocznie przyjmowanych jest na wadowickim oddziale. Nie jest to liczba, która pozwoliłaby uznać, że dzieci rodzi się tu za mało. Faktem jest, że pewne trudności natury finansowej także się pojawiły, natomiast takie kwestie wymagają merytorycznej pracy. Od razu podjąłem dialog ze starostą wadowickim Mirosławem Sordylem. Kilka rozmów z nim uświadomiło mi, że Zarząd Powiatu bardzo dużą troską otacza kwestie szpitala. Stąd mając świadomość tego, że starosta będzie walczył do końca, aby ten oddział pozostał i dalej funkcjonował, podjąłem decyzję, by wstrzymać się z wydaniem opinii na temat możliwości czasowego zamknięcia oddziału do czasu, aż starosta nie przeprowadzi kompleksowego audytu i nie przyjrzy się temu, co dzieje się w wadowickim szpitalu – mówi wojewoda Krzysztof Jan Klęczar.

Starosta Mirosław Sordyl podkreśla, że od pierwszych dni był w stałym kontakcie z wojewodą.

– Najważniejsze kroki, które podjęliśmy, to wstrzymaliśmy decyzję dyrekcji szpitala o zawieszeniu i likwidacji oddziału ginekologiczno-położniczego. Odbyliśmy szereg spotkań z pielęgniarkami, położnymi, ordynatorami, dyrekcją. W szpitalu trwa kontrola. Chcemy dokładnie zbadać działanie oddziału ginekologiczno-położniczego, jak i funkcjonowanie całego szpitala. Oświadczam, że zrobimy wszystko, aby cała placówka, a przede wszystkim oddział ginekologiczno-położniczy, funkcjonował w takim stopniu, jak do tej pory – zaznacza starosta Mirosław Sordyl.

google_news
Kronika Beskidzka prasa