Wydarzenia Sucha Beskidzka

Wyższe podatki w Jordanowie, przedsiębiorcy nic nie wskórali

Jordanów. Fot. Paweł Szczotka

Od stycznia 2026 roku w Jordanowie wzrosły stawki podatków od nieruchomości. Przedsiębiorcy nie kryją oburzenia – ich zdaniem podwyżki są za wysokie. Pojawiły się głosy, że może to doprowadzić do zwolnień w niektórych firmach.

Według raportu o stanie miasta na koniec 2024 r. w Jordanowie zarejestrowanych było 428 firm (na koniec 2023 r. 398). To przede wszystkim małe oraz średnie zakłady rodzinne i kilka dużych zakładów. Do wiodących branż należą: usługi ogólnobudowlane, przetwórstwo przemysłowe, obróbka drewna, handel, naprawy pojazdów samochodowych. Największe firmy to: Valvex (produkcja armatury sanitarnej i instalacyjnej), Palettenwerk Kozik i Tartak-Gałka (jedni z największych polskich producentów i eksporterów palet epal).

W ostatnich tygodniach było gorąco wokół nowych stawek podatków od nieruchomości od gruntów i budynków, w których prowadzi się działalność gospodarczą. Miały one być uchwalone 1 grudnia, ale po wniosku radnego Tadeusza Gacka punkt zdjęto z porządku obrad Rady Miasta. Przewodniczący rady Henryk Pena przypomniał, że na komisji grupa radnych wnioskowała, aby podnieść podatki przedsiębiorcom. Stwierdził, że wszyscy powinni mieć po równo, a doszły go głosy, że miałaby być podwyżka o 13 proc.

– Nie można w nieskończoność przesuwać tej sprawy. Z punktu widzenia burmistrza powinienem być zadowolony z propozycji, która padła na komisji, ale mamy wzrost składek do ZUS-u od stycznia o 8,5 proc. Jest też wielka niewiadoma co do ceny prądu. Jeżeli przejdą proponowane stawki, to oznacza wzrost gruntu pod działalność gospodarczą o 21,5 proc., od budynku pod działalność gospodarczą o 13,8 proc., a dla podmiotów medycznych o 14,07 proc. Wcześniej radni przyjęli podwyżkę podatku od środków transportowych o 4,5 proc. Traktujmy wszystkie podmioty gospodarcze jednakowo! Ze strony urzędu zaproponowaliśmy podwyższenie o wskaźnik ministerialny 4,5 proc. Należy też patrzeć na inne czynniki. Czytałem raport o wyludnieniu. Na 2500 gmin w Polsce wyludnia się około 1900. Czym to jest spowodowane? Tym, że nie ma atrakcyjnej pracy, nie ma zagospodarowania jeżeli chodzi o czas wolny. Myślę, że wszystko co jest i powinno być, to w Jordanowie się dzieje. W Polsce tworzy się strefy ekonomiczne, zwalniając firmy od podatku na kilka lat, żeby powstały zakłady i było zatrudnienie. U nas nie da się zrobić stref, bo mamy ograniczony obszar. Uważam, że podwyżka o 4,5 proc. byłaby wystarczająca. Nie spowoduje to, że budżet miasta się zawali. Nasze wskaźniki, jeśli chodzi o zadłużenie są bezpieczne, a w budżecie na 2026 rok mamy zapisane inwestycje. Pewnie, że każdy grosz się przyda, ale nie możemy obwiniać firm ustawą o finansach publicznych, która jest niekorzystna dla miasta, bo straciliśmy z podatków PIT i CIT około 1,9 mln zł. To nie znaczy, że mamy szukać winnego w firmach, bo to one są napędem gospodarki. Myślę, że powinna być zachęta, a nie powodowanie, by ich zniechęcać – powiedział burmistrz Jordanowa Andrzej Malczewski.

Radny Piotr Niedziela zaznaczył, że wyszło zamieszanie, bo zaproponował poprawkę o zmianie wartości propozycji z urzędu.

– Na stronie rządowej są informacje o stawkach, jakie są w Polsce. Grunty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej w Jordanowie to 1,07 zł od metra kwadratowego. Tymczasem stawka ogólnopolska to 1,18 zł. Najwyższa jest w dolnośląskim 1,34 zł, a najniższa w lubelskim 1,07 zł. Województwo małopolskie ma 1,11 zł. Przy stawce dla budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej zaproponowałem 32 zł. Średnia w Polsce to 28,05 zł. Natomiast 10 województw ma wyższą stawkę podatku od tej w Jordanowie. Z kolei stawka gruntów dla mieszkańców wynosi obecnie 0,37 zł, a średnia w Polsce to 0,51 zł. Jesteśmy poniżej średniej ze wszystkich województw. Zastanówmy się, czy zaproponowane stawki odbiegają od tego, co jest na rynku? Są ogólnodostępne sprawozdania niektórych spółek z Jordanowa i okazuje się, że generują one zyski i to nie jest tak, że Rada Miasta zabije swoją decyzją przedsiębiorców. Ja bym tu odwrócił pytanie: co by było, gdybyśmy stawki podatków dla przedsiębiorców ustawili na poziomie 1 grosza? Ile to przyniesie nowych miejsc pracy i ile przyciągnie nowych firm do Jordanowa? Oczywiście ani jedno, ani drugie nie spowoduje zwiększenia ilości miejsc pracy i nowych firm. Podejdźmy do tego nie emocjonalnie, ale racjonalnie. Z jednej strony mówimy, że mamy niskie podatki dla mieszkańców, a z drugiej strony z tych podatków dopłacamy do gospodarki komunalnej czy taryf za wodę i ścieki dla ludzi. To trochę hipokryzja – stwierdził radny Niedziela.

Burmistrz zwrócił uwagę, że w Polsce jest prawie 2,5 tys. gmin i każda prowadzi własną politykę fiskalną.

– Super się czyta dane statystyczne i ładnie to wygląda, ale trzeba zobaczyć na uwarunkowania takie jak zamieszkanie, powierzchnia, średnia zarobków mieszkańców, jakie są zakłady pracy i możliwości dla ludzi. Bardzo bym chciał, by podnosząc podatki wziąć te elementy pod uwagę – podkreślił burmistrz.

W trakcie dyskusji do radnych zwróciła się przewodnicząca zarządu osiedla miasta Jordanowa Krystyna Kołat.

– Też jestem związana z działalnością gospodarczą. To jest bardzo duża podwyżka. Nie mówię, żeby w ogóle nie podnosić, ale może troszkę mniej? Ta kwota jest astronomiczna. Jordanów nie jest aż tak dużym miastem, gdzie przyjeżdża dużo zamożnych gości, aby te podatki tak wywindować – przekonywała.

Radni wrócili do tematu podatków na komisjach i 12 grudnia mieli głosować w tej sprawie. Jeszcze przed głosowaniem głos zabrał jeden z przedsiębiorców.

– Radni składają ślubowanie, aby służyć mieszkańcom i lokalnej społeczności. Nie chcę tutaj wzbudzać u radnych poczucia, by czuli się w jakiś sposób winni. Jednak podniesienie podatków może drastycznie wpłynąć na działalność przedsiębiorstw, w tym i mojego. Złożono tutaj petycję od przedsiębiorców. To może ostatnia chwila na zmianę decyzji, bo ta podwyżka znacznie obciąży budżety lokalnych firm i wpłynie negatywnie na ich działalność, co skutkować może nawet zwolnieniami pracowników! Prowadzę trzy sklepy i niestety też planujemy zwolnienia w najbliższym czasie. Każde podniesienie podatków spowoduje podniesienie kosztów i będzie to bardzo źle wpływać na firmy i pracowników – podkreślał przedsiębiorca.

W odpowiedzi usłyszał, że petycją zajmie się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji.

Jednak radni większością głosów przyjęli podwyżki. Za było 9 (przewodniczący Henryk Pena, wiceprzewodniczący Andrzej Śliwa oraz radni: Krzysztof Cieżak, Tadeusz Gacek, Kazimierz Kania, Piotr Niedziela, Adam Nizioł, Ludwik Wojdyła i Daniel Wójtowicz), przeciw 3 (Wacław Bednarz, Stanisława Mazur i Natalia Trębacz), a 2 wstrzymało się od głosu (Magdalena Smardz i Agnieszka Skwarek).

W przypadku przedsiębiorców od 1 mkw. gruntu przeznaczonego pod działalność gospodarczą stawka wzrosła z 1,07 zł do 1,30 zł (w tym dla prowadzących świadczenia zdrowotne), a od budynku na prowadzenie działalności gospodarczej z 28,12 zł do 30 zł. Dla prowadzących świadczenia zdrowotne stawka od budynku wzrosła z 5,36 zł do 6 zł. Jeśli chodzi o mieszkańców, podatek od gruntu podniesiono z 0,37 zł do 0,40 zł, a za budynek z 0,90 zł do 0,95 zł. Dla organizacji pozarządowych podwyżka za grunt wyniosła z 0,37 zł do 0,40 zł, a za budynek z 6,25 zł do 6,53 zł.

google_news
Kronika Beskidzka prasa