Ledwo stopniał śnieg, a na nieużytkach znów pojawili się piromani. Rozniecając ogień, nie tylko dają popis własnej bezmyślności, ale przede wszystkim stwarzają realne zagrożenie dla przyrody, zabudowań i ludzi. Do rozsądku próbują przemówić strażacy, którzy już musieli gasić pierwsze pożary.
3 marca zainaugurowano tegoroczną edycję ogólnopolskiej kampanii społecznej „STOP pożarom traw”. Jej celem jest przypomnienie, że wypalanie traw jest nie tylko nielegalne, ale przede wszystkim niezwykle niebezpieczne. Prowadzi bowiem do pożarów zagrażających życiu i zdrowiu ludzi oraz środowisku naturalnemu.
Jeszcze przed inauguracją Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej odnotowała już pierwszy pożar. 1 marca w Hecznarowicach cztery zastępy straży pożarnej gasiły płonące bele słomy. Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było podpalenie.
W całym 2025 roku bielscy strażacy wyjeżdżali ponad sto razy do pożarów traw i nieużytków.
– Ładna, sucha pogoda oraz brak opadów sprawiają, że roślinność po okresie zimowym jest silnie wysuszona i bardzo łatwo dochodzi do jej zapłonu. W takich warunkach nawet niewielkie źródło ognia może doprowadzić do pożaru obejmującego duże powierzchnie pól i łąk. Ogień może szybko zagrozić zabudowaniom, lasom, infrastrukturze oraz życiu i zdrowiu ludzi. Każdy taki pożar angażuje znaczne siły i środki straży pożarnej, które w tym czasie mogą być potrzebne przy ratowaniu życia w innych nagłych sytuacjach – apeluje Patrycja Pokrzywa, rzecznik bielskiej PSP.
Wypalanie traw bynajmniej nie użyźnia gleby – przeciwnie, niszczy mikroorganizmy, powoduje śmierć wielu zwierząt i stwarza realne zagrożenie dla ludzi.
– Każde podpalenie to potencjalna tragedia. Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Nie wypalajmy traw i reagujmy na wszelkie próby podkładania ognia. W przypadku zauważenia pożaru należy niezwłocznie powiadomić służby ratunkowe pod numerem 112 – podsumowuje rzecznik.




