Wydarzenia Żywiec

Żywiec: A lustra jak nie ma, tak nie ma…

Fot. Paweł Szczotka

Śmiać się czy płakać? Mimo że radni powiatu żywieckiego Jacek Seweryn i miejski w Żywcu z własnej kieszeni zapłacili za projekt organizacji ruchu drogowego i lustro drogowe, to nadal nie zostało ono umieszczone na skrzyżowaniu ulic Komonieckiego i Jodłowej w Żywcu. Czy to złośliwość Powiatowego Zarządu Dróg w Żywcu? Teraz radni wystąpili z nową propozycją co do montażu lustra, o którym powstała już ballada!

O tej kuriozalnej sprawie pisaliśmy bardzo szczegółowo – TUTAJ. Mimo deklaracji ze strony powiatowych włodarzy Powiatowy Zarząd Dróg w Żywcu do dzisiaj nie zamontował lustra. Temat lustra poruszany był 23 lutego podczas sesji Rady Powiatu Żywieckiego przez radnego powiatowego Franciszka Dybka.

– 22 grudnia radny Jacek Seweryn przekazał projekt organizacji ruchu drogowego i lustro, a problem jest do teraz nierowiązany. Nie szukam poklasku, ale dajcie mi decyzję, że mogę zainstalować lustro, a zrobię to w ciągu tygodnia. Patrząc na starostę żywieckiego Adriana Midora, zachodzę w głowę jak polityka może zmienić człowieka. Starosta uchodził za porządnego nauczyciela, a w tej chwili uważam to za czystą złośliwość i Zarząd Powiatu tak do tego podchodzi. Czy dacie mi pozwolenie na zainstalowanie tego lustra? – dociekał radny Franciszek Dybek.

Starosta Adrian Midor zapytał czy radny ma dostęp do korespondencji starostwa z Jackiem Sewerynem.

– W odpowiedziach jest informacja, że lustro zostanie zamontowane przez Powiatowy Zarząd Dróg w Żywcu – podkreślił starosta Adrian Midor.

Tymczasem, pomimo niezwykle sprzyjającej aury, lustro nie zostało zamontowane do dzisiaj (10 marca) do godziny 10.30.

– Mieszkańcy pytają nas, dlaczego starostwo, mając przygotowane wszystko „na tacy”, nie potrafi wykonać prostej czynności, która realnie poprawiłaby bezpieczeństwo kierowców i pieszych. Skrzyżowanie jest trudne, widoczność ograniczona, a lustro mogłoby zapobiec wielu niebezpiecznym sytuacjom – podkreślają radni Marian Kastelik i Jacek Seweryn, którzy wczoraj (9 marca) skierowali w tej sprawie kolejne zapytanie, gdzie dodatkowo poprosili o informację czy mają także pokryć koszt montażu?

– Jeżeli w budżecie powiatu żywieckiego występuje trudna sytuacja finansowa, to wnioskujemy o udostepnienie konta bankowego PZD w Żywcu, w celu wpłaty na dofinansowanie zakupu materiałów niezbędnego do montażu lustra drogowego – zaznaczyli obaj radni.

Tymczasem radny Marian Kastelik napisał „Balladę o lustrze, które nie traciło nadziei”:

„Minęły kolejne miesiące, a w magazynie chłód narastał, jakby czas sam chciał powiedzieć: „Twoja droga będzie trudna, lustro, niełatwa”. W kącie, gdzie światło rzadko docierało, leżało ono — ciche, zapomniane, jakby świat o nim nie pamiętał wcale.

Nocami słyszało echo deszczu bijącego o dach, a każdy podmuch wiatru brzmiał jak pytanie: „Czy twoje miejsce na skrzyżowaniu naprawdę kiedyś nadejdzie?” Lustro drżało w swoim kartonie, choć nie miało prawa czuć chłodu.

Wiedziało jednak, że tam, na rogu Jodłowej i Komonieckiego, dzień po dniu ludzie mijają się w niepewności. Że kierowcy zwalniają z lękiem, że matki prowadzą dzieci poboczem, że nocą światła aut odbijają się w mokrym asfalcie jak ostrzeżenia.

A ono — mogłoby pomóc. Mogłoby być okiem, które widzi więcej, ramieniem, które chroni, świadkiem, który nie pozwala, by przypadek stał się tragedią.

Lecz powiat milczał. Dokumenty leżały w szufladach jak zaklęte. Decyzje krążyły w powietrzu jak ptaki, które nie chcą usiąść. A lustro czuło, że jego przeznaczenie oddala się z każdym dniem.

Pewnej burzowej nocy, gdy pioruny przecinały niebo, magazyn zatrząsnął się od grzmotu tak potężnego, że karton lustra przesunął się o kilka centymetrów. I wtedy — po raz pierwszy — lustro zobaczyło swoje odbicie w metalowej belce stojącej naprzeciwko.

Zobaczyło siebie nie jako przedmiot, lecz jako strażnika, który jeszcze nie stanął do służby. I w tej jednej chwili, w błysku światła, zrozumiało, że nie może się poddać.

Bo choć jest tylko lustrem, to jego istnienie może zmienić czyjeś życie. Może ocalić, może ostrzec, może dać spokój tym, którzy codziennie przejeżdżają przez zakręt pełen cieni.

I tak, wśród huku burzy, lustro złożyło niemą przysięgę: że będzie czekać, choćby miało minąć lato, jesień i kolejna zima. Że nie pozwoli, by zapomniano o jego roli. Że wierzy — naprawdę wierzy — w lepsze jutro.

A jutro… jutro może nadejść szybciej, niż ktokolwiek myśli. Bo każda ballada ma swój zwrot akcji, a każdy bohater — nawet ten z metalu i szkła — doczekuje się w końcu chwili, gdy los wreszcie staje po jego stronie.”

google_news
Kronika Beskidzka prasa