Bielsko-Biała Sport

Nerwy, emocje, wygrana. Będzie powtórka

Fot. Wojciech Małysz

Po pełnym emocji spotkaniu BBTS wygrał ze Ślepskiem Suwałki. Już w piątek obie drużyny spotkają się w pierwszej rundzie play-off.

W pierwszym secie to goście robili w hali pod Dębowcem, co chcieli. – Grają z nimi jak  z chłopcami – podsumował jak zawsze celnie trener Wiktor Krebok. W bielskiej ekipie szwankowało przyjęcie i zagrywka. Druga partia była znacznie bardziej wyrównana, ale wydawało się, że przyjezdni też zapiszą ją na swoją korzyść. W końcówce zupełnie się jednak pogubili i być może to był przełomowy moment meczu. Zbudowani bielszczanie przypomnieli sobie, że potrafią grać w siatkówkę, mimo że to był kolejny mecz bez kontuzjowanych Sebastiana Adamczyka i Tomasza Piotrowskiego. Szalał Krikun, z każdą chwilą rozkręcał się Suchacki (mianowany w końcu MVP meczu, choć początek miał kompletnie nieudany, tak że musiał go zastąpił Mikołaj Sawicki), przypominali o sobie środkowi Cedzyński i Buniak. Nie mógł się za to tym razem rozkręcić Wiktor Nowak, którego zastąpił w drugim secie doświadczony Jarosław Macionczyk i pozostał na parkiecie – z dobrym skutkiem – już do końca. W kolejnych dwóch setach było mnóstwo emocji, ale tie-break należał już bezapelacyjnie do gospodarzy (zaczęło się od 6:1), którzy pokonali Ślepsk po raz trzeci w tym sezonie.

BBTS kończy rundę zasadniczą na piątym miejscu, Ślepsk Suwałki na czwartym, a to oznacza, że obie drużyny zmierzą się w pierwszej rundzie play-off. Pierwsze dwa mecze już za tydzień w Suwałkach.

BBTS Bielsko-Biała – Ślepsk Suwałki 3:2 (17:25,26:24, 25:23, 22:25, 15:8).

BBTS: Nowak, Suchacki (17), Buniak (10), Krikun (22), Firszt (8), Cedzyński (6), Marek (l) Sawicki, Łysikowski, Skotarek, Macionczyk.

 

 

google_news