Choć za oknami prawdziwa, ciepła i słoneczna wiosenna aura, a wielu kierowców zdążyło już wymienić w swoich samochodach opony na letnie, to synoptycy zapowiadają nagły powrót zimy. I to takiej z mrozem i śniegiem.
Załamanie pogody ma przyjść już w najbliższą sobotę. W piątek słupki termometrów mają jeszcze wskazywać nawet 20 stopni ciepła, tymczasem już następnego dnia (w sobotę), temperatura ma spaść do 3, 4 stopni Celsjusza. Ma być też pochmurnie i do tego padać. Będzie też wiało z prędkością około 20 kilometrów na godzinę. W górach spodziewany jest śnieg. Może nie spadanie go dużo, lecz zrobi się biało w tym również na drogach. W nocy z soboty na niedzielę spodziewany jest przymrozek nawet do minus 3 stopni Celsjusza. Także w niedzielę – choć będzie bardziej słonecznie – ma być zimo. Cały przyszły tydzień nie zapowiada się w pogodzie najlepiej i trudno mówić o wiosennej aurze. Wciąż ma być chłodno (w dzień maksymalnie do 7 góra 8 stopni) a do tego pochmurno z opadami deszczu a nawet śniegu. Czyżby w przypadku tegorocznej wiosny – w przeciwieństwie do tej sprzed roku – miało sprawdzić się stare porzekadło – „kwiecień plecień wciąż przeplata trochę zimy trochę lata” ?