Bielsko-Biała Sport

BKS z awansem do kolejnej rundy Pucharu CEV. Dinamo pokonane 3:1 | ZDJĘCIA

4 grudnia w Hali Widowiskowo-Sportowej im. Zbigniewa Pietrzykowskiego rozegrano rewanż 1/16 Pucharu CEV w siatkówce kobiet, w którym BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała podejmował Dinamo Zagrzeb. Po łatwej wygranej 3:0 w pierwszym pojedynku w stolicy Chorwacji, nasz zespół u siebie przypieczętował awans do kolejnej rundy, wygrywając…

Tym razem mecz nie miał tak szybkiego i jednostronnego przebiegu. Choć to bielszczanki grały lepiej, rywalki nie odpuszczały. W pierwszym secie BKS zwyciężył 25:21. Na jego początku obie ekipy szły łeb w łeb, ale od stanu 6:6 gospodynie zaczęły budować przewagę, której nie oddały do końca rozgrywki.

Druga partia zaczęła się nieoczekiwanie od zdobycia przez Chorwatki czterech punktów z rzędu. Dinamo długo prowadziło, ale podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka mozolnie odrabiały straty i dogoniły przeciwniczki na 10:10. Świetną partię rozgrywała Martyna Podlaska, która z powodzeniem zmieniła Kertu Laak w końcówce pierwszego seta i dobrą dyspozycję podtrzymała również w drugim. W kolejnym fragmencie tej części spotkania trwała walka punkt za punkt, ale zespół z Zagrzebia w końcu odskoczył na trzy oczka (17:14). Czas wzięty przez szkoleniowca BKS-u niespecjalnie wybił z rytmu przeciwniczki, które skończyły kolejne trzy piłki, prowadząc już 20:14. Tej straty nie udało się już odrobić naszej ekipie i set na swoje konto zapisały rywalki w stosunku 25:22.

Początek trzeciego seta należał do gospodyń. Na boisku pojawiła się Martyna Borowczak, która dobrą zagrywką nieco namieszała w szykach przeciwniczek. Dobrze funkcjonowała też obrona BKS-u, który szybko zbudował przewagę czterech punktów. Swoją zaliczkę bielszczanki jeszcze powiększyły, osiągając wynik 16:11, ale w pewnym momencie ta przewaga szybko stopniała do zaledwie jednego oczka. Na szczęście od wyniku 16:15 drużyna trenera Piekarczyka znów złapała rytm i odjechała rywalkom z Bałkanów, wygrywając całą partię zdecydowanie 25:16.

Wygranie drugiego seta sprawił, że awans BKS-u do kolejne rundy Pucharu CEV był już pewny. To jednak nie zniechęciło Chorwatek, które przez długi czas czwartej partii walczyły z naszymi siatkarkami punkt za punkt. Dopiero przy stanie 9:9 ekipa spod Klimczoka zaczęła grać lepiej od rywalek, budując zaliczkę kilku punktów. Przy prowadzeniu 20:14 było już jasne, że bielszczanki zwycięstwa w tym meczu już nie oddadzą i tak się stało. Wygrana partii 25:18 i całego spotkania 3:1

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – Dinamo Zagrzeb 3:1 (25:21, 22:25, 25:16, 25:18)
BKS: Ljubica Kecman, Aleksandra Gryka, Réka Bozóki-Szedmák, Kertu Laak, Nikola Abramajtys, Wiktoria Szewczyk i Zuzanna Suska (libero) oraz Marta Orzyłowska, Martyna Borowczak, Klaudia Nowakowska, Martyna Podlaska, Agata Michalewicz i Adriana Adamek (libero).

MVP: Martyna Podlaska

Opinie po meczu

Martyna Podlaska: Rywalki pokazały się z dobrej strony, ale my nastawiałyśmy się na to, że się nie poddadzą i będą walczyć. Nasza drużyna również zagrała swoją dobrą siatkówkę. Mecz mi się bardzo podobał. Była super atmosfera, tak jak zawsze w naszej hali. Bardzo się cieszę, że dostałam szansę się pokazać przez dłuższy czas na boisku. Fajnie, że mogę się ogrywać w takich meczach i jestem bardzo wdzięczna za wsparcie, które dostaję od dziewczyn i od sztabu szkoleniowego. Dzięki temu dużo łatwiej się wchodzi do gry. Taki występ mobilizuje. 

Bartłomiej Piekarczyk: Cieszy kolejne zwycięstwo. Owszem, były w naszej grze przestoje, ale jak będziemy wygrywać, to będę się z tego cieszył. Jest bardzo dużo pozytywnych aspektów w naszej dzisiejszej grze, jak choćby występ młodej Martyny Podlaskiej, która zaliczyła wyśmienite zawody. Uważam, że każdego przeciwnika trzeba szanować i może ktoś powiedzieć, że Dinamo to jest słaba drużyna, ale ja wiem, że też potrafi grać w siatkówkę. Zresztą nie liczyliśmy, że ten mecz będzie tak łatwy, jak to miało miejsce w Zagrzebiu. Myślę, że już słabiej niż tam chyba się nie da zagrać, dlatego wiedzieliśmy, że będzie to zdecydowanie lepszy pojedynek. W pierwszym meczu rywalki robiły sporo błędów, mimo, że my tak naprawdę graliśmy na takim normalnym poziomie. Chorwatki naprawdę bardzo pomagały nam w tym, żeby tamten mecz skończył się bardzo szybko. Dzisiaj ze spokojniejszą głową podeszły do spotkania, bez kompleksów i wychodziło im dużo więcej akcji. Uważam, że momentami to było naprawdę ciekawe widowisko, bo było sporo obron i długich akcji. Kibicom mogło się to podobać. Najważniejsze jednak, że wygraliśmy trzy do jednego i przechodzimy do kolejnej rundy. Nasz kolejny przeciwnik w Pucharze CEV, Maribor, jest dużo bardziej klasowym zespołem, ale nie myślimy jeszcze o nim. Na razie skupiamy się na kolejnych meczach ligowych. Fajnie, że budujemy pewność siebie, poprzez serię zwycięstw, ale mnie mimo wszystko cieszą momenty bardzo dobrej gry, bo dzisiaj też takie były. Oczywiście, że jeszcze falujemy i pewnie będziemy falować przez cały sezon. Wiem, że przyzwyczailiśmy siebie i naszych kibiców do lepszej jakości gry, ale do niej wciąż dążymy. Mój zespół ma większy potencjał i jestem przekonany, że będziemy grali coraz lepiej, niemniej wygrywamy i to jest na plus.

google_news
Kronika Beskidzka prasa