Mieszkańcy ul. Wapienickiej skarżą się na hałas dobiegający z jednej z posesji w sąsiedztwie. Uciążliwości uniemożliwiają im codzienne, normalne funkcjonowanie. Interwencję w ich imieniu podjął bielski radny Konrad Łoś.
Radny zwrócił się na początku stycznia z interpelacją do władz miasta w sprawie pilnego ustalenia oraz wyeliminowania uciążliwości hałasowych zgłaszanych przez mieszkańców Wapienicy.
– Problem uciążliwości odczuwanych przez okolicznych mieszkańców, zwłaszcza ulicy Wapienickiej i przyległych w związku z immisjami przemysłowymi nie jest nowy – zauważa Konrad Łoś w interpelacji. – Niestety niezależnie od nieustalonego źródła generującego nieprzyjemnie zapachy mieszkańcy coraz częściej uskarżają się na uciążliwy hałas wydobywający się z agregatów przemysłowych zlokalizowanych ich zdaniem za betonowym ogrodzeniem posesji nr 36 – wskazuje radny.
Autor interpelacji zwraca uwagę, że zgłaszane przez mieszkańców uciążliwości stają się prawdziwym utrapieniem w okresie letnim, gdyż często poważnie utrudniają przebywanie w przydomowych ogrodach, a nawet otwarcie okna. – Mieszkańcy uskarżają się, iż maszyny funkcjonują niejednokrotnie do bardzo późnych godzin nocnych, wręcz bez przerwy – podkreśla Konrad Łoś, wskazując, że emitowany przez urządzenia hałas uniemożliwia mieszkańcom codzienne, normalne funkcjonowanie, w tym odpoczynek i sen.
Wobec sygnalizowanych przez mieszkańców niedogodności radny wystąpił z apelem do władz Bielska-Białej o dokonanie na miejscu pomiaru natężenia hałasu oraz doprowadzenia do wyeliminowania zgłaszanych uciążliwości.




