Wydarzenia Bielsko-Biała

Wyjątkowa jubilatka z osiedla Beskidzkiego

Fot, Jacek Kachel Wydział Prasowy UM BB

Mieszkanka Bielska-Białej Zenona Seweryn dołączyła do grona stulatek. Z okazji setnych urodzin, które przypadły w Wielkanoc, jubilatkę odwiedził wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Karol Markowski.

Pani Zenona przyszła na świat w 1926 roku w Sosnowcu. Tam spędziła dzieciństwo, dorastając w towarzystwie trojga rodzeństwa. Spokojne lata przerwała wojna. Jako nastolatka pracowała w hucie Katarzyna, a lata okupacji zapisały się w jej pamięci jako nieustanny głód i wszechobecny strach.

Po zakończeniu wojny los postawił na jej drodze przyszłego męża, Oswalda. Wspólnie budowali rodzinną przyszłość, ciesząc się z narodzin dwóch synów. Dziś jublatka jest dumną babcią czterech wnuków oraz prababcią pięciorga prawnucząt, które są już w wieku nastoletnim. Choć jubilata w ciągu swojego życia kilkukrotnie zmieniała miejsce zamieszkania, to właśnie góry okazały się jej docelową przystanią. Pasja do Beskidów przywiodła ją najpierw na Żywiecczyznę, a w końcówce lat 70. osiadła na osiedlu Beskidzkim.

Mimo upływu lat i naturalnych problemów zdrowotnych, stulatka nie traci pogody ducha. Może liczyć na ogromne wsparcie najbliższych, zwłaszcza 79-letniego syna Janusza i synowej Danuty. W codziennych obowiązkach wspiera ją także Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz wolontariuszka Asia.

Pytana o ulubione danie, jubilatka wskazała na… słodycze. – Nieraz wnuk mówi: babcia, nie dawaj tyle słodyczy prawnuczkom. Ale dziewczynki, jak to dzieci, od razu lecą i wiedzą gdzie co jest – mówi. – Jeśli chodzi o dania obiadowe, to lubię pikantne, nie tłuste, ale dobrze doprawione, na ostro. No i jestem kluskowa. Zamiast ziemniaków robię sobie malutkie kluseczki śląskie.

Karol Markowski w imieniu władz miasta złożył Bielszczance serdeczne życzenia, wręczył kwiaty oraz okolicznościową nagrodę, podkreślając wagę tak pięknego wieku.

google_news
Kronika Beskidzka prasa