Bielsko-Biała Sport

Siatkarskie widowisko godne półfinału. BKS wygrywa i zagra o finał w Rzeszowie | ZDJĘCIA

Wielkie emocje i walka o każdą piłkę – tak wyglądał drugi mecz półfinału play-off Tauron Ligi pomiędzy BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała a KS DevelopRes Rzeszów. Po znakomitym z obu stron widowisku w tie-break’u zwyciężyły Bielszczanki.

Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Sytuacja zmieniała się w nim jak w kalejdoskopie, a żadnej z drużyn nie udało się zbudować przewagi większej niż dwa punkty. Na szczęście i ku uciesze kibiców z Bielska-Białej to gospodynie lepiej wytrzymały próbę nerwów w grze na przewagi, wygrywając 29:27.

Druga partia już tak dobrze dla Bielszczanek się nie układała. Od początku “Rysice” budowały przewagę, a kluczowym momentem seta była seria pięciu skończonych piłek, która pozwoliła ekipie gości objąć prowadzenie 13:7. Miejscowe próbowały odrabiać straty i prawie im się to udało, niwelując deficyt do zaledwie dwóch oczek. W końcówce seta to jednak Rzeszowianki zachowały więcej zimnej krwi i wygrały 25:22.

W trzeciej rozgrywce znów rywalizacja rozpoczęła się od wymiany ciosów. Nasze siatkarki potrafiły jednak zbudować prowadzenie 17:12 po serii sześciu skończonych akcji pod rząd. Nie przypadkiem jednak DevelopRes to najlepsza drużyna Tauron Ligi, bo z tego kryzysu wyszła, doprowadzając do remisu 19:19. Kolejna nerwowa końcówka zakończyła się pomyślnie dla ekipy Jeleny Blagojević, która wygrała seta 25:22.

Czwarta partia znów dostarczyła sporej dawki emocji. Od wyniku 6:6 pięć punktów pod rząd zdobyły Rzeszowianki, uzyskując prowadzenie 11:6, ale BKS dość szybko tą zaliczkę mistrzyń Polski zniwelował do zaledwie jednego (12:13). Nasz zespół nie odpuszczał i dotrzymywał kroku “Rysicom”, przejmując inicjatywę na boisku. Kibice ledwo się obejrzeli a gospodynie już prowadziły 20:16. Będące na fali podopieczne Bartłomieja Piekarczyka tej przewagi już nie wypuściły, zwyciężając pewnie 25:18 i doprowadzając do piątego seta.

Tie-break, podobnie jak cztery poprzednie partie, też był zacięty. Zmiana stron nastąpiła przy wyniku 8:6 dla BKS-u, mimo, że w początkowym fragmencie decydującej rozgrywki to ekipa z Podkarpacia prowadziła. Po zmianie stron Bielszczanki nie tylko utrzymały przewagę, ale jeszcze podkręciły tempo i wygrały 15:10, a całe spotkanie 3:2. W sobotę decydujące starcie o finał w Rzeszowie.

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – KS DevelopRes Rzeszów 3:2 (29:27, 22:25, 22:25, 25:18, 15:10) 

BKS:  Martyna Borowczak, Nikola Abramajtys, Kertu Laak, Klaudia Nowakowska, Aleksandra Gryka, Giulia Gennari, Adriana Adamek (libero) oraz Marta Orzyłowska, Ljubica Kecman, Réka Bozóki-Szedmák, Martyna Podlaska i Agata Michalewicz.

MVP: Kertu Laak

Bartłomiej Piekarczyk (trener BKS): Jesteśmy pełni wiary, bo wiem, że potrafimy grać w siatkówkę na bardzo dobrym poziomie, co pokazaliśmy dzisiaj. Powiem więcej, to nie było nasze najlepsze spotkanie. Mimo wszystko mogliśmy wiele sytuacji rozegrać jeszcze szybciej, jeszcze dokładniej, a momentami brakowało nam precyzji. Wyciągnęliśmy też wnioski z pierwszego spotkania i graliśmy długimi fragmentami naprawdę na dobrym poziomie. To dzisiaj wystarczyło do zwycięstwa. Wierzę, że pojedziemy na Podkarpacie z dobrą energią i pełni wiary w zwycięstwo. Walczymy o finał! Wiemy, że musimy bardzo mocno naciskać zespół z Rzeszowa, który pod presją też potrafi się mylić. Jeśli pozwoli się im odskoczyć na kilka punktów to grają spokojną, fenomenalną siatkówkę na takim poziomie, do którego już nie doskakujemy, ale gdy naciskamy bardzo mocno i wywieramy presję, jesteśmy wtedy równorzędnym przeciwnikiem, bo jak mówiłem one też potrafią się pomylić. Cieszymy się bardzo z wygranej, rywalizacja jest nadal otwarta, więc w sobotę gramy o finał.

google_news
Kronika Beskidzka prasa