W czwartkowy poranek wybuchł pożar w domu jednorodzinnym przy ulicy Stefanki w Bielsku-Białej. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Na miejsce przybyło sześć zastępów straży pożarnej, łącznie w Mikuszowicach działania prowadzi ponad 20 ratowników, którzy skupiali się na podawaniu prądów wody, a potem prowadzeniu niezbędnych prac rozbiórkowych. Rozbiórka konstrukcji jest konieczna, aby skutecznie dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia i ostatecznie zdusić zagrożenie. Ratownicy weszli do budynku przez garaż.
– W chwili zdarzenia w domu najprawdopodobniej nie było żadnej osoby. Na tym etapie nie ma informacji o osobach poszkodowanych – mówi mł. asp. Patryk Frąc, zastępujący oficera prasowej policji. Miejsce zdarzenia zabezpiecza policja.




