Kolejny imponujący sukces odniósł pochodzący z Bielska-Białej skialpinista Bartek Ziemski. Jak poinformował Polski Związek Alpinizmu, himalaista zdobył Mount Everest, a następnie zjechał z najwyższego szczytu świata na nartach. Dobre wieści napłynęły chwilę temu prosto z bazy, w której zameldował się Bielszczanin.
To następny wyczyn skialpinisty w ostatnich dniach. Równo tydzień wcześniej Ziemski samotnie zdobył ośmiotysięcznik Lhotse i również zjechał z niego na nartach. To już dziewiąty ośmiotysięcznik zdobyty przez niego bez użycia tlenu z butli oraz bez wsparcia personalnego Szerpów.
– Kolejny sukces w Himalajach! Bartek Ziemski właśnie zjechał na nartach z Mount Everestu! Równo tydzień po sukcesie na Lhotse! To jego dziewiąty ośmiotysięcznik zdobyty bez użycia tlenu z butli oraz bez wsparcia personalnego Szerpów – przekazał we wpisie na swoim Facebook’u Polski Związek Alpinizmu.
W środowisku himalaistów zdobywanie Lhotse i Mount Everestu często łączy się podczas jednej wyprawy. Oba szczyty położone są bardzo blisko siebie i korzystają z tej samej aklimatyzacji oraz części wspólnej drogi prowadzącej do Przełęczy Południowej.
Dotychczasowa lista ośmiotysięczników, z których zjechał Bartek Ziemski, robi ogromne wrażenie. Od 2022 roku praktycznie co roku zdobywa po dwa szczyty. Najpierw zdobył Broad Peak i Gasherbrum II, następnie Annapurnę i Dhaulagiri (pierwszy zjazd w historii), w 2024 roku Makalu i Kanczendzongę (pierwszy zjazd w historii), a w ubiegłym roku Manaslu. Do tej listy teraz dołączyły także Lhotse i Mount Everest.
Wyczyn Bielszczanina jest kolejnym ważnym rozdziałem w historii polskiego himalaizmu i skialpinizmu wysokogórskiego.




