Coraz bliżej do otwarcia Beskidzkiego Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza, jednej z największych inwestycji realizowanych w ostatnich latach w Wiśle. No właśnie – inwestycji miasta i w mieście, a nie inwestycji samego Małysza, jak można byłoby wnioskować po wielu medialnych tytułach.
Czyje to przedsięwzięcie, czyli kto stoi za finansami?
„Nowa inwestycja Małysza”, „Wielki projekt Adama Małysza w Wiśle”, „Głośno o nowej inwestycji Adama Małysza”, „Oto nowa inwestycja Małysza”, „Megainwestycja Adama Małysza rośnie w rekordowym tempie” – takie tytuły można było przeczytać w ostatnich miesiącach w ogólnopolskich mediach elektronicznych na temat powstającego Beskidzkiego Centrum Narciarstwa w Wiśle. Dodajmy, że chodzi o portale cenione, zarówno ogólnotematyczne, jak i branżowe, uznawane za poważne i profesjonalne.
Nagłówki te mogły sugerować, że to były skoczek narciarski wyłożył ponad 20 mln zł na stworzenie centrum, będąc nie tylko patronem przedsięwzięcia, ale również jego fundatorem i głównym inicjatorem. Z reguły jednak po otwarciu artykułów opatrzonych podobnymi tytułami trudno było znaleźć potwierdzenie sugestii zawartej w nagłówku. Poprosiliśmy więc burmistrza Wisły o komentarz dotyczący takiego sposobu przedstawiania inwestycji.
– W to przedsięwzięcie zaangażowanych było sporo instytucji: Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, pan Adam Małysz oraz miasto Wisła. Jeśli natomiast chodzi o zaangażowanie finansowe, to w 90 procentach są to środki zewnętrzne Unii Europejskiej oraz wkład własny miasta Wisła. Wkładu finansowego ze strony pana Adama Małysza w realizację tego zadania nie było. Wszyscy doszliśmy do wniosku, że nie wyobrażamy sobie, aby dziedzictwo sportów zimowych w naszej miejscowości powędrowało gdzieś indziej. Wszyscy jesteśmy zgodni co do tego, że trzeba je pokazywać właśnie tutaj, u nas, w województwie śląskim, stąd realizacja projektu w ramach kluczowych przedsięwzięć Subregionu Południowego. Tak, rzeczywiście, tytuły bywają dosyć kontrowersyjne i wprowadzające w błąd, tym bardziej że dzisiejsze społeczeństwo często czyta jedynie nagłówki lub początki tekstów, nie zagłębiając się w dalsze informacje. W tym przypadku mogło to prowadzić do niewłaściwego budowania świadomości. Prawda jest zupełnie inna. Powtórzę: około 85 procent stanowią środki zewnętrzne, a reszta to wkład własny miasta Wisła – powiedział nam burmistrz Wisły Tomasz Bujok.
Ostatnie kroki przed otwarciem
O bieżącej sytuacji związanej z tworzeniem centrum włodarze Wisły mówili podczas niedawnej konferencji prasowej.
– Finiszujemy. Nasz wcześniejszy termin otwarcia, czyli początek lipca, pozostaje realny. Przygotowania idą pełną parą. Pracujemy intensywnie i mamy nadzieję, że przygotowany scenariusz pozytywnie wszystkich zaskoczy. Jesteśmy w stałym kontakcie z panem Adamem Małyszem i konsultujemy z nim wiele kwestii. Chcielibyśmy również wzbogacić wystawę o pamiątki i materiały związane ze sportowcami, którzy w ostatnich miesiącach zdobywali medale olimpijskie. Nie jest to łatwe, ponieważ wymaga wielu formalności i uzgodnień – powiedział burmistrz Tomasz Bujok.
Potwierdziły się również wcześniejsze zapowiedzi dotyczące przyszłego zarządzania nową jednostką.
– Została podpisana umowa powierzenia z instytucją, która będzie zarządzać Centrum. Będzie to spółka Baseny Wisła – dodała wiceburmistrz Wisły Katarzyna Czyż-Kaźmierczak.
Prezesem tej spółki jest obecnie Tadeusz Papierzyński, któremu tym samym przybędzie nowych obowiązków służbowych.
To nie będzie muzeum
Otwarcie Beskidzkiego Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza ma więc nastąpić zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – na początku lipca. Wszystko wskazuje na to, że wydarzeniu towarzyszyć będzie uroczysta i widowiskowa oprawa.
– Mamy już zamontowanych pięć hologramów z wizerunkami Adama Małysza, które będą prezentowały poszczególne zbiory. Ten obiekt – co chcę podkreślić – nie będzie muzeum, lecz nowoczesnym centrum multimedialnym, w którym największy nacisk położony zostanie na interakcję i aktywność zwiedzających. Nie będzie to więc jedynie oglądanie eksponatów i czytanie informacji, ale także działanie. Wprowadziliśmy elementy rywalizacji, animacje, gry i inne atrakcje. Będzie można samodzielnie ocenić skok, a nawet spróbować go oddać i poczuć to wszystko w bardzo realistyczny sposób. Przypomnimy również fenomen „małyszomanii” oraz rajdową pasję Adama Małysza. Już teraz zapraszamy na uroczyste otwarcie, podczas którego odbędzie się także koncert. Wystąpi znany didżej Bass Astral – dodała Katarzyna Czyż-Kaźmierczak.




