Wydarzenia Cieszyn

Cieszyński radny wydał oświadczenie po kolizji zabytkowego wozu. „Nie zamierzam szukać usprawiedliwień”

Fot. OSP Cieszyn Mnisztwo

​Awaria układu hamulcowego zabytkowego wozu strażackiego, uszkodzony płot, akcja strażaków z użyciem ciężkiego sprzętu i postępowanie prowadzone przez policję – tak zakończyła się interwencja przy ulicy Słowiczej w Cieszynie. Choć w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, jego finał rozstrzygnie sąd. Co istotne w tej sprawie, za kółkiem pojazdu znajdował się prezes jednostki OSP i radny Rady Miejskiej Cieszyna. W jego organizmie stwierdzono obecność alkoholu.

Zdarzenie miało miejsce w niedzielę, 28 czerwca, w Cieszynie. Jak informuje podkom. Krzysztof Pawlik, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie, zgłoszenie dotyczyło zabytkowego samochodu pożarniczego, który nie jest wykorzystywany do działań ratowniczych. Kierowca chciał przeparkować pojazd.

– W momencie zawracania doszło do awarii układu hamulcowego, w wyniku której pojazd zaczął toczyć się w dół. Kierujący, chcąc wyhamować pojazd i uniknąć stworzenia zagrożenia, wykonał manewr skrętu na skarpę z drzewami – informuje policja. Wóz uderzył w drzewa i uszkodził ogrodzenie sąsiedniej posesji. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Kobieta, która była świadkiem zdarzenia, wezwała służby ratunkowe.

Na miejscu pracowali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Cieszynie oraz druhowie z OSP Cieszyn-Mnisztwo. Ze względu na położenie pojazdu konieczne było wezwanie Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Technicznego z Bielska-Białej. Ratownicy usunęli drzewa utrudniające dostęp do ciężkiego pojazdu, a następnie przy użyciu specjalistycznego sprzętu wyciągnęli zabytkowy wóz i ustawili go ponownie na jezdni.

Kierowca zabytkowego pojazdu został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Pierwszy pomiar wykazał 0,11 mg/l alkoholu, co oznacza stan po użyciu alkoholu. Drugie badanie dało wynik 0,08 mg/l, czyli poniżej granicy 0,10 mg/l uznawanej za stan po użyciu alkoholu.

– Zgodnie z procedurami policjanci zatrzymali prawo jazdy kierowcy pojazdu. Prowadzone są czynności wyjaśniające w tej sprawie. Po ich zakończeniu skierowany będzie wniosek o ukaranie do sądu, który podejmie dalsze decyzje w tej sprawie – wyjaśnia podkom. Krzysztof Pawlik.

Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym wpływ awarii technicznej pojazdu na jego przebieg oraz odpowiedzialność kierującego. Zabytkowy pojazd to Škoda Liaz pozyskany kilka lat temu z SDH Czeski Cieszyn – Mosty przez OSP Cieszyn-Mnisztwo.

Kierującym zabytkowym wozem strażackim był Paweł Czycharowski, radny Rady Miejskiej Cieszyna oraz prezes OSP Cieszyn-Mnisztwo. Choć policja – powołując się na przepisy o ochronie danych osobowych – nie ujawnia tożsamości uczestników zdarzenia, sam radny potwierdził swój udział w opublikowanym dziś oświadczeniu.

„Szanowni Mieszkańcy, w związku ze zdarzeniem z moim udziałem, do którego doszło w ostatnią niedzielę podczas przestawiania zabytkowego samochodu strażackiego, czuję się zobowiązany zabrać głos” – czytamy w pierwszym zdaniu oświadczenia, które opublikowane zostało na stronie facebookowej OSP w Cieszynie-Mnisztwie.

„To ja kierowałem pojazdem. Do zdarzenia doszło podczas przestawiania zabytkowego samochodu strażackiego na terenie OSP. W trakcie wykonywania tego manewru pojazd zaczął się staczać. Z mojej perspektywy było to związane z niesprawnością układu hamulcowego, jednak wszystkie okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane w prowadzonym postępowaniu. Badanie przeprowadzone przez Policję wykazało wynik, który stał się przedmiotem prowadzonego postępowania. W pełni szanuję obowiązujące przepisy oraz działania Policji i nie będę odnosić się do szczegółów sprawy do czasu jej zakończenia. Najważniejsze jest dla mnie to, że w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Nie zmienia to jednak faktu, że sama sytuacja nie powinna była mieć miejsca. Mam świadomość, że wzbudziła ona uzasadnione emocje i mogła zachwiać zaufaniem, którym obdarzyli mnie mieszkańcy oraz osoby współpracujące ze mną w działalności społecznej i strażackiej” – czytamy w oświadczeniu.

„Od wielu lat angażuję się w pracę na rzecz lokalnej społeczności – zarówno jako radny Rady Miejskiej Cieszyna, jak i prezes Ochotniczej Straży Pożarnej Mnisztwo. Właśnie dlatego czuję szczególną odpowiedzialność. Osoby pełniące funkcje publiczne i społeczne powinny dawać przykład przestrzegania prawa oraz rozwagi. Mam świadomość, że w tej sytuacji nie sprostałem tym oczekiwaniom. Nie zamierzam szukać usprawiedliwień ani umniejszać znaczenia tego zdarzenia. Uszanuję wynik prowadzonego postępowania i podporządkuję się jego rozstrzygnięciom” – stwierdza radny i prezes OSP w Cieszynie-Mnisztwie.

„Przepraszam wszystkich mieszkańców, druhny i druhów OSP oraz osoby, które poczuły się tą sytuacją zawiedzione lub zaniepokojone. Zaufanie buduje się latami, a stracić je można bardzo szybko. Dołożę wszelkich starań, aby swoją dalszą postawą i pracą na rzecz lokalnej społeczności to zaufanie odbudować.
Dziękuję wszystkim za rzeczową ocenę sytuacji i uszanowanie toczącego się postępowania” – podsumowuje radny.

google_news
Kronika Beskidzka prasa