Spółki powinny być wolne od partyjnych nominatów, nawet jeśli wymaga to trudnych decyzji – stwierdził Donald Tusk podczas konferencji prasowej. Premier wskazał, że apolityczność powinna dotyczyć również szczebla samorządowego. Tymczasem Bielsko-Biała posiada udziały w 14 spółkach, polityczne koneksje wciąż pozostają faktem, a mapa lokalnych wpływów wykracza daleko poza granice lokalnego samorządu.
Premier został zapytany, czy rekomendowałby odpolitycznienie spółek miejskich prezydentom miast. Pytanie było nawiązaniem do słów Rafała Trzaskowskiego, który po aferze w Szpitalu Południowym w Warszawie zapowiedział odpolitycznienie spółek. „Albo praca, albo legitymacja partyjna” – deklarował.
– Ten standard byłby bardzo oczekiwany – stwierdził potem Donald Tusk, dodając, że chodzi zarówno o spółki miejskie i samorządowe, jak i spółki Skarbu Państwa. – Pewnie kadrowo nie zawsze jest to proste, ale żeby wszędzie tam, gdzie to jest możliwe, raczej uwolnić od partyjnych nominatów – mówił premier, mając na myśli zarządy i rady nadzorcze spółek.
– Wiadomo, to budzi podejrzenia i one są niestety często uzasadnione, że osoby, które z takich nominacji partyjnych, politycznych tam zasiadają, mają zagwarantować kontrolę polityczną nad czymś, co powinno być często apolityczne. Jeśli to jest spółka wodna, to tam nie powinno być miejsca na politykę – mówił Tusk.
Miasto Bielsko-Biała posiada akcje lub udziały w 14 spółkach. W wielu z nich zasiadają ludzie związani z Koalicją Obywatelską. Wymienić można chociażby Rafała Ryplewicza – prezesa Beskidzkiego Hurtu Towarowego, Andrzeja Listowskiego, kierującego Thermą, Krzysztofa Michalskiego, będącego członkiem zarządu bielskiej spółki PreZero, Henryka Wysogląda, zasiadającego na stanowisku wiceprezesa spółki Aqua czy Marcina Szarka, który od blisko roku jest prezesem Zakładu Gospodarki Odpadami.
Partyjnych nominatów znajdziemy także w radach nadzorczych. I tak, w spółce Aqua zasiada Wojciech Saługa – to marszałek województwa śląskiego i szef Koalicji Obywatelskiej na Śląsku, a w radzie nadzorczej Beskidzkiego Hurtu Towarowego Mirosław Krysta, który po tym, gdy odszedł ze stanowiska prezesa BBTS-u, dostał pracę w kolejnej miejskiej jednostce – Bielsko-Bialskim Ośrodku Sportu i Rekreacji.
Nominacje, które najpewniej wynikają z klucza partyjnego, nie ograniczają się tylko do Bielska-Białej, bo członków Koalicji Obywatelskiej z regionu znajdziemy również w spółkach poza granicami miasta.
Bielski radny i szef klubu KO Krzysztof Jazowy jest w radzie Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu. Organizację tę powołała do życia Agencja Rozwoju Przemysłu, czyli spółka Skarbu Państwa. Jego siostra, Barbara Jazowy, zasiada z kolei w radzie nadzorczej Zakładu Konstrukcji Spawanych Łabędy – to spółka Skarbu Państwa kontrolowana przez… Agencję Rozwoju Przemysłu.
W radzie nadzorczej Huty Łabędy, której właścicielem poprzez Węglokoks jest Skarb Państwa, od połowy 2024 roku zasiada Maciej Luber – radca prawny i urzędnik Ratusza, który w rozmowie z portalem zaprzeczył, żeby był członkiem Koalicji Obywatelskiej. Kolejna urzędniczka – radczyni prawna Magdalena Więzik – od wiosny 2024 roku jest członkiem rady nadzorczej spółki ZREM-BUD, którą poprzez JSW Koks kontroluje Skarb Państwa. W rozmowie z portalem również zaprzeczyła, by była członkiem partii politycznej.
Pierwszym efektem słów premiera była natomiast rezygnacja innego bielskiego radnego, dra Klaudiusza Komora, z zasiadania w radzie nadzorczej Szpitala Specjalistycznego w Zabrzu, który podlegał pod… marszałka województwa.
Jak widzimy, politycznych nominacji w Bielsku-Białej nie brakuje. Czy w ślad za oczekiwaniami szefa rządu nastąpi realna weryfikacja stanowisk w spółkach samorządowych, czy też dotychczasowy model zarządzania zostanie utrzymany? Przekonamy się w najbliższym czasie.
Bartłomiej Kawalec




