Dwa kilkutygodniowe kocięta pozostawione na pewną śmierć w Lesie Bulowickim udało się uratować dzięki czujności strażników leśnych z Nadleśnictwa Andrychów. Policjanci z Komisariatu Policji w Kętach błyskawicznie ustalili, kto odpowiada za ich porzucenie. Zatrzymany 40-letni mieszkaniec gminy Andrychów usłyszał już zarzut znęcania się nad zwierzętami. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 16 lipca. Strażnicy leśni z Nadleśnictwa Andrychów natrafili na dwa porzucone, kilkutygodniowe kocięta na terenie Lasu Bulowickiego i natychmiast powiadomili policjantów z Komisariatu Policji w Kętach.
Jak ustalili funkcjonariusze, strażnicy przed zgłoszeniem zauważyli przy jednej z dróg przebiegających w pobliżu kompleksu leśnego samochód marki Audi na wadowickich numerach rejestracyjnych. Ta informacja okazała się kluczowa dla szybkiego ustalenia sprawcy.
Jeszcze tego samego dnia policjanci wytypowali pojazdy odpowiadające opisowi oraz ich właścicieli. Analiza zgromadzonych informacji doprowadziła ich do 40-letniego mieszkańca gminy Andrychów.
– Podczas weryfikacji zebranych dowodów policjanci ustalili, że związek ze sprawą ma 40-letni mieszkaniec gminy Andrychów. Funkcjonariusze zapukali do drzwi jego domu. Mężczyzna przyznał się do porzucenia kotów w lesie w Bulowicach. Trafił do komisariatu Policji w Kętach, gdzie na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawiono mu zarzut znęcania się nad zwierzętami – przekazała asp. szt. Małgorzata Jurecka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu.
Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
Uratowane kocięta trafiły pod opiekę pracowników schroniska „Reksio” w Bielsku-Białej. Tam będą dochodzić do siebie i oczekiwać na nowych właścicieli, którzy zapewnią im bezpieczny dom.
Policjanci przypominają również, że każdy przypadek zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia wymaga natychmiastowej reakcji. W takich sytuacjach należy niezwłocznie powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.






