Ponad 1500 zawodniczek i zawodników, niemal 1800 uczestników razem z biegami dziecięco-młodzieżowymi i aż osiem rekordów tras – 15. edycja Chudego Wawrzyńca była największą w historii. 8 i 9 sierpnia biegacze rywalizowali na sześciu dystansach prowadzących przez Beskid Żywiecki, między Rajczą a Ujsołami.
Chudy Wawrzyniec to nie tylko sportowa rywalizacja, ale również charakterystyczna atmosfera związana z obchodzonymi w okolicy imieninami św. Wawrzyńca. Na starcie, mecie i trasach zawodów uczestnikom towarzyszyły kapele grające na dudach, skrzypcach i trombitach. Muzyka i górska sceneria od lat są jednym ze znaków rozpoznawczych imprezy.

Najwięcej emocji przyniósł Chudy Wawrzyniec 50+, czyli trasa licząca 52 km i 2525 m przewyższenia. Dotychczasowy rekord miał już osiem lat, a w tym roku został poprawiony zarówno w rywalizacji mężczyzn, jak i kobiet.
Wygrał Karol Sioła, który pokonał trasę w czasie 4 godziny 10 minut 1 sekunda. Tym samym poprawił poprzedni rekord aż o 22 minuty. Drugi Marcin Rzeszótko stracił do zwycięzcy niewiele – jego czas to 4 godziny 12 minut 20 sekund. Trzeci był Adam Cieślar z wynikiem 4 godziny 18 minut 50 sekund. Co ciekawe, również czwarty Dawid Leśniak i piąty Andrzej Kowalczyk pobiegli szybciej niż wynosił dotychczasowy rekord trasy.
Wśród kobiet zwyciężyła Alina Wyleżałek z czasem 5 godzin 9 minut 27 sekund, poprawiając kobiecy rekord trasy o ponad dziewięć minut. Druga była Sylwia Byrska (5 godzin 17 minut 28 sekund), a trzecia Natalia Wolna z Ujsoł (5 godzin 48 minut 2 sekundy).
„Stanąć na podium, z takimi rywalkami, w rodzinnej miejscowości, to coś o czym marzyć może każda biegaczka” – mówiła po zawodach Natalia Wolna.

Na kultowym dystansie Chudego Wawrzyńca 80+, liczącym 82 km i 3825 m przewyższenia, triumfował Marcel Fabian. Zwycięzca dotarł na metę po 7 godzinach i 7 sekundach. Do rekordu trasy z 2023 roku zabrakło mu 2 minut i 18 sekund.
„W wyniku dwie siódemki, to dobry znak przed pierwszym biegiem by UTMB (w Alpach Julijskich). Chciałem się porównać, jak stoję w kontekście tak wyśrubowanego rekordu trasy. Jestem zadowolony” – mówił Marcel Fabian.
Drugie miejsce zajął Michał Rosiak (7 godzin 50 minut 54 sekundy), a trzecie Szymek Dobrowolski (8 godzin 16 minut 22 sekundy). Wśród kobiet najlepsza była Kinga Kwiatkowska z czasem 8 godzin 49 minut 53 sekundy. Poprawiła tym samym własny rekord życiowy na tej trasie o niespełna 10 minut. Druga była Patrycja Malecka-Leń (9 godzin 59 minut 1 sekunda), a trzecia Sabina Zięba (10 godzin 38 minut 11 sekund).
Na najdłuższej trasie – 102 km i 5115 m przewyższenia – rywalizowano w tym roku po raz kolejny. „Setkę”, rozgrywaną co dwa lata, wygrał Artur Baran z czasem 11 godzin 49 minut 50 sekund. Drugi był Oskar Michalak, tegoroczny uczestnik kultowego Barkley Marathons (12 godzin 18 minut 31 sekund), a trzeci Marcin Torzewski (12 godzin 22 minuty 11 sekund).

Wśród kobiet triumfowała Ekaterina Fetisova, która poprawiła własny rekord na tym dystansie. Jej nowy najlepszy czas to 13 godzin 25 minut 32 sekundy. Drugie miejsce zajęła Beata Stec (14 godzin 23 minuty 53 sekundy), a trzecie Magdalena Smykowska (15 godzin 19 minut 25 sekund).
Rekordowe wyniki padły również na trasie Parszywej Bendoszki. Na dystansie 63 km i 3200 m przewyższenia zwyciężył wracający do rywalizacji po kontuzji Mikołaj Klimczak. Jego czas – 5 godzin 57 minut 1 sekunda – był aż o 33 minuty lepszy od dotychczasowego rekordu.
Drugi na mecie był Piotr Babis (6 godzin 13 minut 16 sekund), a trzeci Maciej Masiarek (6 godzin 16 minut 45 sekund). W rywalizacji kobiet najlepsza okazała się Aleksandra Tarnowska, która ustanowiła nowy rekord trasy, poprawiając poprzedni aż o 48 minut. Jej wynik to 7 godzin 16 minut 37 sekund. Kolejne miejsca zajęły Monika Dudek (7 godzin 23 minuty 28 sekund) i Agnieszka Tatarek-Konik (7 godzin 25 minut 55 sekund).

Niedziela przyniosła rywalizację na dwóch krótszych dystansach. Na trasie Małej Rycerzowej, liczącej 20,7 km i 1150 m przewyższenia, zwyciężył Bartosz Gorczyca. Specjalista od biegów ultra pokonał trasę w 1 godzinę 31 minut 47 sekund, poprawiając rekord należący dotąd do Marcina Kubicy. Drugi był Maciej Lachowski (1 godzina 33 minuty 11 sekund), a trzeci Cezary Baliga (1 godzina 34 minuty 54 sekundy).
Rekord padł także wśród kobiet. Urszula Paprocka uzyskała czas 1 godzina 51 minut 11 sekund, czyli o ponad trzy minuty lepszy od poprzedniego najlepszego wyniku Sylwii Kapusty-Szydłak. Zaledwie 14 sekund później na mecie pojawiła się olimpijska skialpinistka Iwona Januszyk. Trzecia była Izabela Wysłuch (1 godzina 55 minut 47 sekund).

Weekend zakończył Muńcuł Vertical – 2,9 km i 360 m przewyższenia. W rywalizacji kobiet nową rekordzistką została Zuzanna Wołąkiewicz z czasem 20 minut 37 sekund. Druga była Aleksandra Tkaczyk (21 minut 45 sekund), a trzecia Aleksandra Raszka-Cieślik (24 minuty 56 sekund).
Wśród mężczyzn zwyciężył Karol Matyssek, który uzyskał czas 17 minut 42 sekundy. Zaledwie sekundę stracił do niego Mateusz Wroński. Podium uzupełnił Władysław Cepurdej z wynikiem 18 minut 18 sekund.
15. edycja Chudego Wawrzyńca zakończyła się więc rekordową liczbą uczestników i ośmioma rekordami tras. Beskid Żywiecki po raz kolejny stał się areną rywalizacji czołowych biegaczy górskich, a charakterystyczna muzyka kapel towarzyszących zawodnikom na trasie dopełniła atmosferę jednego z najbardziej rozpoznawalnych ultramaratonów w regionie.

















