Sceny jak z filmu rozegrały się w sobotę późnym wieczorem w Mikuszowicach Krakowskich. Pracownik próbował powstrzymać osoby, które miały wynosić towar bez płacenia. W odpowiedzi został zaatakowany przez jednego ze złodziei. Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu.
Jak przekazał nam starszy aspirant Marcin Babiarczyk, pełniący obowiązki oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, zgłoszenie, które otrzymali funkcjonariusze, dotyczyło bójki. Po przyjeździe na miejsce policjanci ustalili, że zajście miało związek z kradzieżą sklepową.
– Trzy osoby przebywały w sklepie. Kobieta schowała towar do torebki, a następnie trójka skierowała się w stronę wyjścia. Pracownik zauważył to i podjął próbę uniemożliwienia opuszczenia sklepu. Doszło do szarpaniny – relacjonuje policjant. Jak ustaliliśmy, w zdarzeniu uczestniczyły osoby narodowości romskiej.
Nagranie z monitoringu, które widzieliśmy, pokazuje znacznie więcej szczegółów. Widać na nim, jak jeden z mężczyzn próbuje opuścić sklep, a pracownik staje mu na drodze i próbuje uniemożliwić mu wyjście bez oddania towaru. Mężczyzna reaguje agresją i zaczyna szarpać pracownika.
Po chwili do sklepu wracają drugi mężczyzna i kobieta. Oni również włączają się w szarpaninę i atakują pracownika. Z półek spada towar, na podłogę trafiają kolejne przedmioty, a w sklepie zaczynają rozbijać się butelki, którymi kobieta atakuje pracownika sklepu.
W trakcie szarpaniny jeden z mężczyzn gubi but. Mimo potłuczonego szkła nadal uczestniczy w zajściu, chodząc po nim bez obuwia. W pewnym momencie gubi również swoje dokumenty, które później zostają znalezione w sklepie. Po wszystkim trzy osoby opuściły sklep i odjechały samochodem.
Jak przekazał nam starszy aspirant Marcin Babiarczyk, policjanci przeprowadzili na miejscu wszystkie niezbędne czynności i zabezpieczyli ślady. Postępowanie policji jest w toku. Pracownik sklepu na szczęście nie doznał żadnych poważnych obrażeń.




