Z nocnego zgłoszenia do służb wynikało, że w oknach budynku widać ogień na poddaszu. Na ul. Dunikowskiego w Bielsku-Białej wysłano pięć zastępów straży pożarnej i patrol policji.
Zgłoszenie pożaru wpłynęło o godz. 23.09. Okazało się jednak, że nie ma ani pożaru, ani zadymienia, a powodem zgłoszenia była lampka projektora i refleksy, które odbijały się w oknach budynku, co dało złudzenie pożaru. Alarm zakwalifikowano jako fałszywy, choć w dobrej wierze.
– To dobrze, że sąsiedzi czuwają i reagują. W tym przypadku nikomu nic się nie stało, a zakończenie tej interwencji jest optymistyczne – skwitował przedstawiciel służb.
W dwudziestominutowej akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1, wojskowa straż pożarna, zastęp z OSP Leszczyny oraz patrol z IV Komisariatu Policji.





